6 sierpnia 2014

Zalety porannych treningów

Wracając z przebieżki i myśląc o śniadaniu fot. T.


To ja zacznę od wad porannych treningów. A właściwie wady bo jest jedna – trzeba rano wstać! Cała reszta to już sama przyjemność.

Cudownie jest oglądać wschód słońca nad lasem, dużo lepiej biega się gdy jest chłodniej. To wszystko jest możliwe w letnie poranki.

Kolejną zaletą jest to, że jeżeli do domu wrócimy przed 7 to mamy jeszcze cały dzień dla siebie, co może też oznaczać, że uda się nam choć trochę wypocząć przed kolejnym treningiem.

Wyliczanka zalet jest całkiem długa, dochodzi do tego również możliwość zjedzenia pysznego i zasłużonego śniadania! Rano przed treningiem banan albo inna przegryzka a po treningu coś dobrego – owsianka, pełnoziarnisty chleb.




Trasa i inwazja fioletów fot. D.Szymborska


O mało bym zapomniała o bardzo ważnej rzeczy – taki trening rano dobrze nas nastraja na cały dzień! Endorfiny – wygląda na to, że ten hormon wcale nie jest taki przereklamowany – bo wciąż się uśmiecham mimo, że rano gdy dzwonił budzik to byłam na niego wściekła. Tak, tak ja zaliczam się do tych, którzy winią budzik za to, że trzeba rano wstać – no ktoś winnym być musi, a budzik to nawet można pacnąć!

Na koniec jeszcze mała wada porannego treningu – jak wstajemy około piątej rano to o 22 padamy…czyli raczej o dłuższym siedzeniu wieczorem nie ma mowy – coś za coś. Choć ja uważam, że to dobry układ – w zamian za poranny trening oddaję wieczór regeneracji.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa