26 grudnia 2012

Bieganie po wodzie, grzane piwo na mieście, jeż karmiony żarciem dla kotów

Jeżynka wcina karmę dla kotów fot. D.Szymborska

Dziś w końcu biegałam na dworze. Cóż za przyjemność. Nic to, że mokro, ślisko. Do tego wiosennie. Wypróbowałam już nową kurtkę i rękawiczki – kurtka super idealna na wiosnę i taki grudzień! Rękawiczki bardzo ciepłe – muszą poczekać na zimę. Mizuno jak zawsze nie zawodzą choć przez dziurki w podeszwie stopa jest od razu mokra. Po południu spacer znów po Starym Mieście. Znów nie mieli miodu. Tym razem piłam grzane piwo – pyszne, ciekawe jak oni to robią? Do tego oscypek z rusztu z żurawiną. Pysznie i jarmarcznie zarazem. Na czas wolnych dni mamy pod swoją opieką jeża. Urocza, bo to dziewczynka. Wcina, chrupie karmę dla kotów z wielką radością. I to nie był mój pomysł, by ją tym dokarmiać, tylko właścicielki właśnie takie „jedzenie” zostawiły dla zwierzątka. To ja sobie poczekam na kolacje….. wolne dni są cudowne….

Mizuno na wodzie i błocie fot. D.Szymborska

Grzane piwo na jarmarku fot. D.Szymborska

Oscypek z grilla fot. D.Szymborska

4 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa