23 grudnia 2012

Ślonski łobiod, gruba i jeszcze więcej



Pomidorowa z makaronem fot. D.Szymborska
Ślonski łobiod (śląski obiad) dziś to była pomidorowa z makaronem, na drugie schabowy z sałatką. Dużo i kalorycznie. Wiedząc czego można się spodziewać po śląskiej kuchni dziś rano byłam na siłowni. Tłum. Miła atmosfera i porządny trening. Potem gruba czyli kopalnia. Nie węgla tylko srebra. Super zwiedzanie, i jak najbardziej fit – długi spacer podziemnymi chodnikami. Żeby było trudniej – duża część trasy w zgięciu w pół. Potem rozciąganie w łódce. I tak to jest na Ślasku….

Siłka fot. D. Szymborska

Siłka fot. D. Szymborska

W kopalni fot. T.

Durszlak fot. D.Szymborska



Schabowy z sałatką fot. D.Szymborska



3 komentarze:

  1. Zupa piękna :P Uwielbiam pomidorową, a jakby zjeść samą zupę, to nie tak najgorzej:P Dwudaniowy obiad w dzisiejszych czasach to dla mnie za dużo. Życzę spełnienia marzeń i realizacji planów w Nowym Roku! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa