14 czerwca 2014

Zmęczenie - dobre i złe + MINI TEST

Brodnica - 1/8IM fot. kupiłam sobie 
A. twierdzi, że mnie nigdy zmęczonej nie widziała. Mam zdjęcie – tak wyglądałam przed finiszem w Brodnicy, potem było trochę lepiej bo był czerwony dywan, który dodawał mocy. Im więcej trenuję tym bardziej zmęczona jestem. Brzmi jak piosenka Kubusia Puchatka. Tylko jakoś nie mam siły dodać „bim bom”. Oj ja potrafię być zmęczona…

Wszystko mnie boli. Kręgosłup od roweru, nogi od biegania, a ręce po wczorajszej wytrzymałości na basenie są jak z waty. A ja się cieszę. Jestem zmęczona ale zrobiłam dobry trening. To daje radość i nie mogę się doczekać kolejnego!

Wierzę w dobre i złe zmęczenie. Dobre to takie, które wynika z treningu, z tego, że do niego się przyłożyłam, daje poczucie spełnienia, wykonania zadania.

Złe to takie, które pojawia się przed treningiem, powoduje apatię. Bieganie, rower czy pływanie przestaje być przyjemnością staje się obowiązkiem, czymś do wykonania. Złe zmęczenie psuje trening, prowadzi do kontuzji. Granica między dobrym i złym zmęczeniem jest bardzo cienka. Do tego do chodzi leń, złe samopoczucie, łatwo o kontuzję.

Złe zmęczenie wyniszcza zamiast wzmacniać. Jakby było tego mało powoduje kontuzje – nasz organizm się broni. Najpierw wysyła sygnały: złe sny, rozdrażnienie, brak apetytu albo wilczy głód. Potem pojawia się bolesność mięśni, stawów. Jeżeli dalej nie posłuchamy naszego organizmu to pojawi się kontuzja. Broni się przed fanatycznym wykonywanie planu treningowego!

Najprościej dobre zmęczenie odróżnić od złego przez zadanie sobie dwóch pytań:
  •         Czy jestem zadowolona z treningu, który wykonałam?
  •          Czy cieszę się na kolejny trening?


Odpowiedzi:

2xTAK – dobre zmęczenie
2x NIE – złe zmęczenie

Inne kombinacje odpowiedzi oznaczają, że może warto się zastanowić nad zmianą planu treningowego.


Ponieważ słucham swojego organizmu, wiem, że teraz czas na regeneracje. Ale o tym napiszę jak się zregeneruję!

1 komentarz:

  1. Nie trzeba Ciebie widzieć zmęczoną, wystarczy czytać uważnie Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa