26 czerwca 2014

Samsung Irena Women’s Run – jak się ubrać 3 stylizacje

Dla wyscigówki, szpanerki i tej grubszej - 3 stylizacje na kobiecy bieg fot. D.Szymborska
Jest minimalistyczna, jest szpanerska i zachowawcza i jest tuszująca kilogramy. 3 różne stylizacje na kobiecy bieg. Bo przecież trzeba jakoś wyglądać!

A w co ja się ubiorę? Jeszcze nie wiem!

Jakoś tak wyszło, że nawet minimalistyczna stylizacja jest szpanerska fot. D.Szymborska
Pierwsza minimalistyczna stylizacja to co coś dla wyścigówek. Takich co szybko biegają, są szczupłe i mają ochotę dać siebie wszystko i walczyć o podium. To krótki 5 kilometrowy bieg, im mniej na siebie ubierzemy tym będziemy lżejsze. Bluzeczka organizatorów biegu. Szału nie ma bo to coś z tych pseudo technicznych, jednak znów na takim dystansie to można sobie pozwolić na dowolny t-shirt. Spodenki The North Face – z serii ultra. Nie ma potrzeby ubierania majtek, są wyposażone w specjalną wkładkę, maja jedną kieszonkę na zamek i dwie na żele (też nie na ten dystans), krótkie skarpetki Moose, i jakże inaczej minimalistyczne buty. Niby są do biegania po górach ale są tak lekkie, że mogą również posłużyć jako startówki, a podbieg na Belwederskiej to prawie jak w górach! Buty The North Face Ultra Trail (model damski w szałowym turkusowym kolorze). Zegarek  - najprostszy Timex, który jest tak naprawdę tylko stoperem, ma podział na odcinki (lapy) więc można oddzielać kilometry i łatwiej kontrolować prędkość.

Czego tutaj nie ma....nawet picie na drogę! fot. D.Szymborska
Szpanerska i maksymalistyczna. Czyli co tylko było w szafie ubieramy na siebie. Dbamy o komfort, relację na FB, muzykę w uszach i picie na trasie. Nie oszukujmy się czas poniżej 25 minut raczej nie osiągalny za to zabawa świetna. Bluzeczka organizatorów, spodenki Nessi, psychodeliczny wzorek, szpan na trasie. Na szczęście wyszczuplają a nie pogrubiają, co nie zmienia faktu, że są raczej dla zgrabniejszych dziewczyn. Pas biodrowy z miejscem na bidon. Do tego dwie kieszonki, zmieszczą się chusteczki higieniczne, telefon, klucze… Buty Mizuno Wave Prophecy 3 – bo mają duża amortyzację i są bardzo szpanerskie. Te na zdjęciu, w takiej kolorystyce nie do dostania w polskich sklepach. Na ręce zegarek Timex Runtrainer 2.0 – oczywiście, z GPSem i pomiarem HR. Jak szpan to szpan. A jeszcze skarpetki takie by do butów pasowały.

Wszystko w tle buty tylko przyciągają wzrok fot. D.Szymborska
Wersja tuszująca kilogramy. Wzrok przyciągają buty, reszta jest po to by skrywać a nie eksponować. Bluzeczka, od organizatorów (wymóg regulaminu) ważne żeby nie był obcisła tylko troszkę luźniejsza. Do tego spodnie biegowe ale nie getry tylko niby ortalionowe. Nie opinają nóg, wyszczuplają a wyglądają sportowo. Czarne sportowe skarpetki Moose. Czapeczka z daszkiem, warto wybrać taką, która wyszczupla twarz a nie taką w której wyglądamy jak pan lodziarz. Wreszcie buty super fluoroscencyjne Reebok Coushion One. Nie mają zbyt dużej amortyzacji, ale na biegu 5 kilometrowym nie powinny nawet grubszej osobie zrobić krzywdy. Są jedynym rzucającym się w oczy elementem, biegaczka jest chudsza i elegancka jednocześnie.

Do zobaczenia w niedzielę!!! A Wy wiecie już w co się ubrać?

6 komentarzy:

  1. nessi mi się marzą i śnią po nocach;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się twój blog! :)

    Jeśli chcesz możesz wpaść na mojego blogi:
    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz.

      Jednocześnie informuję, że nie uznaję reklamy, linków do swoich blogów w komentarzach. Kolejny taki komentarz zostanie usunięty.
      Pozdrawiam
      Dota

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa