6 kwietnia 2015

DETOX po Świętach Wielkanocnych – 5 praktycznych rad

Sałatka bez sosu tylko z oliwą i przyprawami fot. D.Szymborska


Sąsiad to nawet zaczął łykać tabletki na wątrobę….. mówił, że dobrze, że się Święta skończyły, bo ile można tak siedzieć i jeść. Szczerze mówiąc nie wiem..... pewno długo i intensywnie.

W wolne świąteczne dni (sztuk 4 – u mnie od piątku) – 2 razy pobiegałam (raz start w Parkrunie,  drugie wybieganie - klifem od mola do mola), 4 razy popływałam i 1 zrobiłam rozruch na rowerku siłowniowym (za krótkie i za mała intensywność, by to nazwać treningiem). 7 spokojnych treningów – bo to wolne dni były!

Po rozmowie z sąsiadem wiem, że niektórzy inaczej spędzili święta – 3 razy duże wielkanocne śniadanie, 3 razy duży wielkanocny obiad, i jak na razie 2 razy duża wielkanocna kolacja….

Moje pomysły na detox po Świętach Wielkanocnych:


·      Zaczynamy już dziś!!! Tak, tak to nie pomyłka, dziś to znaczy w poniedziałek – śniadanie – było, obiad – był, a kolacja dopiero będzie – dlatego tutaj mamy pole do popisu. A bardziej do ograniczenia jedzenia. Po co jutro mamy się turlać do pracy – dziś mniejsza kolacja i mniej alkoholu,

·      Co można to zamrozić, resztę rozdać – nie ma nic gorszego niż stosowanie się do zdania – lepiej odchorować niż ma się zmarnować – co w praktyce oznacza jedzenie „świątecznych” przysmaków przez kolejne dni. Oczywiście sałatki jarzynowej nie można mrozić, bo zawiera majonez, ale wiele mięs, ryb można.  Lepiej mieć pełny zamrażalnik, niż przepełniony brzuch! To co nie może być zamrożone możemy rozdać. Przecież nie każdy ma lodówkę pełną sałatek, spiżarnie pełną mazurków i bab drożdżowych – dlatego we wtorek możemy porobić „paczki żywieniowe” dla naszych znajomych, współpracowników, sąsiadów….


·      Dużo wody, herbaty owocowe/ziołowe – przez kilka dni, niektórym udało się dość skutecznie rozepchać żołądki – normalne, że będziemy bardziej głodni, dlatego trzeba dużo pić. Alkohol odpada – jutro już normalny dzień, duże ilości mocnej kawy i herbaty – ręce będą nam się trzęsły i raczej dobrze się nie poczujemy, soki – super ale, mają dużo cukru i jeżeli chcemy ograniczyć jego spożycie (a chcemy po tych pysznych mazurkach) to pijemy wodę, herbaty owocowe/ziołowe wszystko „słabe”,

·      Racjonalne odżywianie – wracamy do tego co przed świętami, nie ma dyskusji, Święta już się skończyły,


·     Ważymy się we wtorek rano – nie ma uciekania, przymykania oczu, trzeba wiedzieć ile naprawdę przytyliśmy w Święta, oczywiście nigdy nikomu bym głodówki nie poradziła, ale dieta…..żeby podjąć dobrą decyzję trzeba wiedzieć jaka jest sytuacja.


Dobra informacja jest taka, że kolejne Święta są w grudniu. A detox potrwa tydzień, dwa i znów będzie „dobrze”!


Zdecydowanie odradzam kompulsywne odchudzanie i trenowanie zarazem – o kontuzję bardzo łatwo. 

Nie można wszystkie zmienić w jeden dzień, dlatego spokojny powrót do treningów i racjonalne odżywianie!

1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa