4 kwietnia 2015

Alleluja! Alleluja i Parkrun nad morzem!

Jak na mazurku!!! fot. D.Szymborska


Od świtu w dobrym humorze! Mazurek pyszny, napis tematyczny! A tu Parkrun jest do nabiegania. Albo pojadę w lewo albo w prawo. Czyli będąc w Sopocie, albo pobiegnę w Gdańsku albo w Gdyni.

Za Gdańskiem przemawia śliczny park, szybkie psy (relacja z zeszłych Świąt Wielkanocnych TUTAJ) za Gdynią – widok morza i bieg po promenadzie. Minusem Gdańska jest dość mało atrakcyjna trasa – ot park, jak park i trochę kostki. Minusem Gdyni jest beton – promenada zabija kolana (relacja z Gdyńskiego Parkrunu TUTAJ).

Coś trzeba będzie wybrać, gdzieś pobiec….dobre jest to, że cokolwiek wybiorę i to i tak trening zrobię! Pięć kilometrów z rana, przed świątecznym śniadaniem to zawsze jest dobra zabawa!


To ja się będę zastanawiać, a w tak zwanym międzyczasie – życzenia – wszystkiego dobrego, spokojnych Świąt. Żeby Zajączek nas nie tuczył a wolne dni były czasem rodzinnym, ciepłym (wobec śniegu to ważne!) i sportowym!

2 komentarze:

  1. No proszę jaki wybór:) Dobrze widziałam,że Gdynia wygrała?:) Ja dziś czekam na polepszenie pogody..bo wieje że głowę chce urwać i sypie. Ostatnio poczekałam i pobiegłam przy promieniach słońca..Nadzieja matką głupich ale .. każdy matkę ma :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wygrała :) i do tego miałam jakby to powiedzieli himalaiści - okno pogodowe :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa