22 marca 2013

Blue Cactus – brunch




Jak widać nie wszystkim wystarcza śniadanie do obiadu, niektórzy jeszcze wcinają brunch! Tym razem z Blue Cactus (Zajączkowska 11). Miejscu wybranym dlatego, że nie ma tam problemu z zaparkowaniem auta. Jadłam kilka razy obiady w BC i jedzenie było bardzo nierówne. Raz rewelacja, raz tyle sody, że sztuczność jedzenia zgrzytała w zębach. 

Tym razem brunch. Do 11.30 można zjeść tutaj śniadania. Na mój talerz trafił omlet meksykański. Dobry ale chyba wolę jak sama sobie smażę. Brzuch mnie nie bolał, jedzenie było poprawne jednak, meksykański omlet to nie jest hit BC. Inna sprawa, że przy rachunku było miłe zaskoczenie, bo śniadanie tańsze (jakaś promocja) niż wg menu. Jednak nie o jak najtańsze jedzenie chodzi tylko o jak najlepsze. 

BC pozostaje miejscem, gdzie można zjeść i nie ma problemu z zostawieniem samochodu w okolicy. Jednak żeby tak tutaj iść na niedzielny obiad, co to to nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa