19 marca 2013

Prawie uniwersalne menu restauracyjne (na każdą okazję)


Przystawka fot. D.Szymborska



Spotkania rodzinne mają to do siebie, że jak się siedzi w miłym towarzystwie to są OK, jak w gorszym to można gryźć talerz zamiast jedzenia. Podstawa to dobrze zaplanowane ustawienie. Karteczki przy nakryciach to idealne rozwiązanie. Nie ma szemrania, każdy siada tam gdzie „powinien”. Jeżeli grafik gości został starannie przygotowany to wszyscy mają szansę spędzić miło czas, w przeciwnym wypadku o kwasy i tym podobne rodzinne przypadłości bardzo łatwo. 

Wracając do tematu uniwersalnego menu restauracyjnego na każdą okazję. To było tak, przystawka jamon z melonem, zupa szparagowa z groszkiem ptysiowym, na drugie do wyboru dwie sałaty, ziemniaki i dwa rodzaje mięsa – kurczak i wieprzowina. Deser to krem budyniowo kawowy. Do tego woda z cytryną i miętą, sok, kawa i herbata. Proste, uniwersalne.

A jutro znów bieganie w zimie. Padający śnieg w drugiej połowie marca nie nastraja najlepiej. Ciekawa jestem jak będzie na „połówce”. Rok temu biegłam w krótkim rękawku, teraz z pewnością wezmę rękawiczki.

Zupa fot. D.Szymborska


Drugie danie fot. D.Szymborska

Deser fot. D.Szymborska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa