17 marca 2013

Starbucks – czyli sieciówka, którą lubię

Macchiato na chudym fot. D.Szymborska



Lubię Starbucks’a za jego przewidywalność jeżeli chodzi o smak kawy pitej w kawiarni. I za nieprzewidywalność smaków kaw mielonych na miejscu, które kupujemy do domu. Dziś randka. Cudowna pogoda, leniwe picie macchiato  (na chudym oczywiście).

Potem obiad a dziś dla odmiany w ramach treningu biegnę sobie do punktu A. Tam J. kończy trening i wracamy razem autem. Zobaczymy czy to był dobry pomysł.

Starbucks w Alejach (pierwsze piętro) fot. D.Szymborska

4 komentarze:

  1. mmmmmniam :D Też często chodzę do starbucksa, bardzo dużo opcji, ciekawe smaki.. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. bo nie trzeba nie lubić sieciówek z zasady, że są sieciówkami...

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa