21 marca 2013

Chilean Wine Tour 2013 - relacja

Jak dla mnie hit degustacji fot. D.Szymborska
Dawno tak dobrze się nie bawiłam na degustacji. Nagadałam się, naśmiałam. A wszystko dzięki temu, że w Chile mówi się po hiszpańsku. Jak ja uwielbiam ten język! Jak mówię po polsku to jestem gadułą a po hiszpańsku to mi się buzia nie zamyka. A o winie to ja mogę mówić i mówić….tylko potrzebuję do tego dobrego wina. Dziś na szczęście wybór był olbrzymi, wina ciekawe. Degustowałam tylko białe. Warto było jechać w śnieżycy by próbować naprawdę dobrych win.
Chilean Wine Tour 2013 zaliczam do bardzo dobrych imprez winiarskich. Atmosfera była świetna, dodatkowe atrakcje w postaci rozpisanych na zapachowe kieliszki win było super pomysłem, a żonkile, które dostałam przy wyjściu były miłym wiosennym prezentem na ten zimowy dzień. A teraz o winach.

Gran Verano Chardonnay, 2012, Apaltagua – wino z północy, zimne, mineralne, nietypowe ale przy tym eleganckie.

Calcu Gewurztraminer okazało się świetnym, nie przerasowionym winem, aromatycznym ale nie pretensjonalnym. A odpowiedź producenta, na pytanie dlaczego na etykiecie są rowery była ciekawą opowieścią. Podobno w winnicach nie chcą, żeby pracownicy jeździli skuterami i motorami, organizują im transport autobusami, jednak wielu z nich woli dojeżdżać samemu. Pozostaje tylko rower….

Hugo Casanova Antano Sauvignon Blanc, 2012 było tak zimne, że niestety nie jestem w stanie nic powiedzieć o tym winie, oprócz tego, że było białe…

Crucero reserva Sauv. Blanc, 2012 z Siegel Family Wines było lekko beczkowym, bardzo eleganckim winem, które z przyjemnością wypiłabym w domu do dobrej kolacji. Myślę, że pasowałoby do takiego makaronu z wołowiną i mascarpone.

Sauvignon Blanc Organico 2012 z Sociedad Vitivinicola Sagrada Familia to proste, w pełni bio i fairtrade wino. Co ciekawe w 1997 roku kilkadziesiąt małych, rodzinnych winnic stworzyło konsorcjum. Ich wina do wybitnych może nie należą, za to wiadomo, że pracownicy w tych winnach dostają wypłaty w terminie, a małe winnice mają szanse zaistnieć na międzynarodowych rynkach. Cooperativa pełną winną gębą.

Cremaschi Furlotti Sauvignon Blanc, 2012 z Vina Cremaschi Furlotti to tanie wino, producent nie podawał ceny za butelkę tylko za pudełko, w którym jest sześć butelek. Stołowe, chilijskie wino.

Chardonnay z Vina Terra Chille S.A. to było dobre wino, eleganckie. Niestety było za zimne, by bardziej się nim nacieszyć.

A na koniec coś co mnie naprawdę zachwyciło. Z Vinedos Emiliana S.A. próbowałam kilku białych win, jednak blend Chardonnay, Viognier, Marsanne, Roussanne okazał się odkryciem degustacji. Wchodząc na degustację spotkałam znajomego enologa (a może sommeliera, nie wiem jak woli żeby o nim mówić). Zapytałam czy trafił na coś dobrego „białego” – powiedział o tym blendzie. Obeszłam prawie wszystkie stoliki, w końcu trafiłam do Emiliana – warto było. To naprawdę ciekawe wino, które jest nieoczywiste, zbilansowane, o wysokiej kwasowości. Inne białe winna z tej winnicy też były dobre., inna sprawa, że były to reserva. Jak doczytałam winnica ta cieszy się dużym uznaniem, wina zdobywają medale  - wiem dlaczego. Są naprawdę dobre!

A jeszcze było Pisco. Za mocnymi alkoholami to ja nie przepadam, to jednak miało fascynujący zapach. Rozumiem dlaczego kolejka amatorów Pisco Waqar stała obok i piła „lufy”.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa