5 marca 2013

Bacalao czyli dorsz z Atlantyku


Dorsz fot. D.Szymborska
W tygodniu to najczęściej jemy makaron, bo węglowodany, bo szybko, bo daje energię na trening. Jednak czasem robimy odstępstwa. Gdy zobaczyliśmy TAKIE kawałki ryby to po prostu trzeba było je kupić. W sierpniu, po długim wybieganiu (dlatego pewno to pamiętam) jadłam rewelacyjny kawałek halibuta. Myślałam, że smakuje tak cudownie dlatego, że został specjalnie przyrządzony w Butchery&Wine. Teraz wiem, że oczywiście sposób przyrządzenia jest bardzo ważny ale najważniejsza jest jakość ryby. Jeżeli filet z dorsza ma grubość trzech palców, ryba jest świeża i pięknie wygląda to trzeba się bardzo napracować by z niej przygotować niesmaczne danie! Tak naprawdę wystarczy albo ją zgrilować albo usmażyć. Myśmy zdecydowali się na zwykłą rybę w panierce. 
Dwa olbrzymie filety ważyły około 600g. I muszę przyznać, że je zjedliśmy. Plan był następujący – usmażyć całą rybę, zjeść po jednym (zamiast dwóch) kawałków a resztę zostawić sobie do pogrzania na dzień następny. Plan się nie udał. Ryba zniknęła. Nie dało się inaczej była taka pyszna! Do tego tłuczone ziemniaki i surówka. Prosty, banalny obiad jednak o niezapomnianym smaku. 
Dorsz był z Atlantyku, owszem dużo kilometrów przejechał w chłodni. Pamiętam, jak kilka lat temu kupiliśmy w Arrasate (Euskadi) kawałek bacalao, który był podobny do tych, które wczoraj zjedliśmy. Po czym poznać, że ryba będzie smaczna – po fakturze mięsa, po grubości filetu. Im grubszy tym lepszy, ale do tego chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Jedynie w kwestii płaszczki byłabym podejrzliwa, jeżeli filet byłby gruby na 3 palce… 
Zapomniałam napisać, że bardzo ważne jest to by pozbyć się nadmiaru tłuszczu na którym smażymy rybę – ręczniki kuchenne to super sposób by na nasz talerz trafił kawałek ryby bez zbędnego tłuszczu. Kolejną rzeczą bez której ryba nie będzie smakować dobrze to cytryna. Sok z cytryny, którym skrapiamy rybę (w panierce również) z pewnością podnosi jej smak. 
Pisanie o czymś co już się zjadło, nawet po świetnym śniadaniu, sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać co by tu zjeść…. 

Dorsz fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa