16 marca 2013

Zielony makaron z wołowiną i pesto – SLOW FOOD

Zielono mi fot. D.Szymborska



Uwielbiam świeże makarony. Nie dlatego, że krótko się je gotuje. To co jest w świeżym makaronie  takie smaczne to lekka, mączna twardość połączona ze świeżością. Coś czego nawet najlepszy suszony makaron nie jest w stanie osiągnąć. 

Tym razem zielony, lekko szpinakowy Ciao Bella z domowej roboty sosem pomidorowym, mielonym (przy mnie w sklepie) mięsem  wołowym, oliwkami. Do tego, żeby było jeszcze bardziej slow food’owo domowe pesto – zielone oczywiście. A do wszystkiego wino z zieloną etykietą. Jak po tak zielonej kolacji powinna być wiosna!

Przepis na sos TUTAJ, przepis na pesto TUTAJ. A teraz jeszcze o winie. Stołowe, codzienne Verdejo. Dobrze pasowało do makaronu, usuwało się pół kroku do tyłu, nie „podbijało” smaku jedzenia ale też go nie dominowało. Zwykłe wino, które po prostu dobrze smakuje. A, że miało zieloną etykietę to już taki szczegół.

Stołowe verdejo fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa