29 marca 2013

Polskie sery czyli zakupy na Bio Bazarze

Sery z Bio Bazaru fot. D.Szymborska



Ufff wróciłam. 
Kilo jagnięciny – jest. 
Kilo cielęciny – jest. 
Wybiegany kurczak – jest. 
Dużo warzyw, 5 doniczek roślinek jadalnych…można by długo wymieniać. 
Generalnie jest wszystko co było na liście. Są też dodatkowe sery. Kozi solony – tylko z mleka koziego – pycha. Trzy rodzaje korycińskiego. Smakowita gremzełka i jeszcze pleśniowy. Do tego jeszcze ciepłe bagietki na zakwasie z Vincenta….

W sklepach,  na targu brakowało kolęd. Zamarznięta forsycja na Bio Bazarze nie robiła najlepszego wrażenia, a zacinający w twarz śnieg też mi się nie podobał!

Bio Bazar fot. D.Szymborska

Forsycja fot. D.Szymborska

Śnieg i krowa fot. D.Szymborska


1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa