17 września 2014

Chińczyk co leczy, naszyjnik co grzeje i zdrowy kurczak

Naszyjnik, lecznice sajgonki, konferencja i kawa co stawia na nogi fot. D.Szymborska


Szalony dzień. Zaczął się z jednej strony zupełnie nie tak jak planowałam z drugiej zawsze trzeba znaleźć coś dobrego…. W każdym razie z bolącym gardłem nie wyszłam biegać przed świtem. Do tego dziś nie za bardzo było kiedy się leczyć…. W porze lunchu zatrzymałam się na moment przy bazarku by kupić pomidory malinowe (tak tak ja też będę robić chutney!), a przy bazarku bar, o uroczym napisie Bar Azjatycka. No jak bar i azjatycka to musi być pysznie! Znajomość w barze języka polskiego bardzo mała, a ja mówię, że gardło mnie boli, że chyba przeziębienie, że coś dobrego poproszę. Słyszę, że mam przyjść za dziesięć minut i że mam zapłacić 7PLN. Zaszalalam.

Pomidory w siatce i wracam do Bar Azjatycka (nie to nie jest literówka) a tu dla mnie sajgonki polane sosem i kubeczek wrzątku. Siadłam na dworze, sajgonki wypaliły moje gardło, popiłam to wrzątkiem (małymi łyczkami), na szczęście był też słodkawy zbity ryż. W mig wypociłam co było w organizmie złego. Oczy zaszły łzami od ostrego, wrzątek smakował wyśmienicie! Przy stoliku obok siedzieli panowie robotnicy, którzy zamówili kurczaka i narzekali, że taki „mało polski”. Zerknęli na mnie i skomentowali: „patrz je ich sztućcami”. To prawda jadłam pałeczkami.



A tu jeszcze niespodzianka, dostałam od Wojkam cudowny kołnierzo/naszyjniko/komin. Własnej roboty w MOICH różowych kolorach! Na gardło! Tyle, że ono mnie przestało boleć!

Już bez przeziębienia pojechałam na konferencję o kurczaku. To znaczy to była poważna konferencja omawiająca zasady jakości w drobiarstwie. W skrócie chodzi o magiczne literki QAFP – mięso z takiego kurczaka ma certyfikaty, które poświadczają, że dobrze mu się żyło, że nie przeżywał traumy w drodze do ubojni, że był prawidłowo odżywiany. Dla mnie najważniejsze było to, że jak zapewniają członkowie Krajowej Rady Drobiarstwa żadne kurczaki nie są już karmione antybiotykami bo tego certyfikatu by nie otrzymały.


A tu jeszcze przetwory do zrobienia…..a o bieganiu po ciemku będzie jutro dziś był „grany” basen!

1 komentarz:

  1. Ciesze się że się podoba i mam nadzieję, że będzie służył głównie do ozdoby, ewentualnie profilaktycznie :)
    pozdrawiam
    PS.pierwszy półmaraton zrobiony :) mimo podobnych problemów co na Waszym - 27 stopni i banany zamiast wody ...

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa