7 września 2014

Dzień dobry Krynico!

Góry się znów pojawiły, zegarek naładowany (godzina nie nastawiona jeszcze) i organizm śniadaniem też! fot. D.Szymborska


Rano mgła, góry zniknęły. Wystarczyło zjeść śniadanie by góry się pojawiły! I co jedznie nie ma mocy sprawczej? Ma!

Nie wiem jak to działa, ale w górach wszystko smakuje lepiej. Więc po drugiej dokładce domowego twarożku spasowałam, bo na trzecią też miałam miejsce…


No dobra ten dojazd to jest straszny ale za to jak już się człowiek dowiezie to jest z czego się cieszyć!

Relacja z biegu wieczorem bo po pierwsze najpierw trzeba po górach pochodzić, potem pobiegać wreszcie dziś jest spotkanie wszystkich Ambasadorów Festiwalu, więc zapowiada się długi dzień.


Najważniejsze, że jest słońce, jest powód by chodzić/biegać w moich OAKLEYach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa