4 września 2014

Figi o świcie (z owsianką oczywiście)

Świeże figi z owsianką fot. D.Szymborska


Wczoraj kupiłam pierwsze, świeże figi w tym sezonie. Pycha! Wiem, że wiele osób nie obiera ze skórki ale….ja wolę jak są takie słodkie i miękkie.

Owsianka dalej bez zmian. Powoli widzę już zmiany w samopoczuciu. Czuję się zwyczajnie lepiej. Do tego proste makarony na kolację. Na takiej diecie to ja mogę być. Owszem teraz to mi łatwiej, trwa roztrenowanie, nie ma głodu po treningu….


Wyzwaniem będzie wyjazd na Festiwal Biegowy do Krynicy. Ciekawe czy w hotelu będzie owsianka? Ciekawe czy jadalna? Czasem zdarzają się wersje nie do przełknięcia. Nic to dwa dni bez owsianki jak coś jakoś przetrwam.

Cieszę się na Krynickie bieganie, mimo, że wystartuję tylko w jednym biegu to jestem przekonana, że będę się dobrze bawić, spotkam innych ambasadorów i ambasadorki Festiwalu i przypomnę sobie jak wygląda Jaworzyna.

Bardzo, bardzo dawno nie była w Krynicy, ciekawa jestem jak będzie. Chciałabym, żeby pogoda była tak śliczna jak jest od kilku dni. Taka cudowna, piękna jesień, oby tak zostało!


Owsianka daje moc i uśmiech, o tym punkcie wczoraj zapomniałam….

1 komentarz:

  1. figi ostatnią królują, ale nic dziwnego bo są smaczne :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa