15 września 2014

Test smoothie – dzień pierwszy – Raspberry Tipple

Pierwsze smoothie - szału nie było fot. D.Szymborska


Od dziś przez następne kilka dni zamierzam codziennie kupować i pić smoothie. Jestem ciekawa co dobrego ma mi do zaoferowania rynek zdrowych napojów. Czy napoje są naprawdę przygotowywane z naturalnych składników? Ile mają kalorii? Ile w nich „sztuczności”? Będę też sprawdzać jak długi mają termin przydatności do spożycia, wreszcie nie zapomnę o kaloriach. Każdy napój będzie porównywany według tej samej listy, tak by na koniec moich testów wybrać ten najlepszy. Oczywiście będzie jedna zupełnie subiektywna kategoria – smak. Wiadomo, każdemu smakuje coś innego…. Jednym z kryteriów będzie też cena, jak również pojemność buteleczek. Tyle wprowadzenia, czas rozpocząć test!

Smoothie na start to Juice bar, Raspberry Tipple z Tesco


Pojemność butelczeki: 250ml

Data przydatności do spożycia: 11 października 2014

Cena: 2.95PLN

Skład: przecier z bananów, woda, jogurt, przecier z malin (13%), przecier z jabłek, cukier, miód, stabilizator (pektyny), aromaty

Kalorie: 70kcal/100ml w tym 1.8g cukru

Stosunek jakości do ceny – uzupełnię na koniec testu!

Smak: sztuczny, słodki, chemiczny, ten napój może stał obok naturalnych składników bo na pewno nimi nie smakuje!


Uwagi: napój przechowywany w lodówce w supermarkecie, polska naklejka nie zgadza się z tym co jest napisane po angielsku na opakowaniu – Brytyjczycy wiedzą, że napój ma 70kcal na 100 ml a Polacy mają przeczytać, że 68!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa