27 września 2014

PARNIK czyli chińskie pierożki

Zupa, sałatka i pierożki fot. D.Szymborska


Jakoś nie po drodze było nam Wolę. A jak się dziś okazało warto zrobić wycieczkę! Oj warto!

Super recenzję, tylko dobre komentarze, same zachwyty, trochę się obawiałam, że PARNIK okaże się co najmniej przereklamowany.

Że prawdziwe chińskie pierożki,
Że smaki azjatyckie,
Że kucharze i kucharki z Chin,
Że malutki bar,
Że duży ruch,
Że pyszne zupy,
Że warto tam wracać…

To wszystko….





PRAWDA!


Zjadłam pyszną zupę – nazywa się Pikantno – kwaśna – i tak jest z dużym naciskiem na PIEKANTNA!

Potem była sałatka z glonów – jak dla mnie PYCHA.

Aż wreszcie pierożki. Owszem podane na jednorazowym talerzu ale żeby było przyjemniej w bambusowym koszyczku.

Ach jak fajnie. Tak się cieszę, że wszystko co czytałam i słyszałam okazało się prawdą!


Wnioski – warto jeździć na WOLĘ! I w końcu pyszne pierożki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa