6 września 2014

PZU Festiwal Biegowy – Krynica 2014 - sobota

Pakiet startowy, oscypki i taaakie piękne widoki fot. D.Szymborska


Najpierw myślałam, że wybrałam trasę w GPSie bo jechałam dróżkami co najmniej małomiasteczkowymi, wycieczka w stylu – poznaj Polskę. Okazało się, że wcale nic nie pokręciłam po prostu taka jest droga z Warszawy.

Krynica Zdrój. Jeszcze nie zaparkowałam pod hotelem a już minęłam autem z dziesięciu biegaczy w folijkach. To ci, którzy dziś o 3 rano wybiegli na 100 kilometrów i właśnie dobiegli do mety.

W hotelu zapytałam się jak dojść do biura zawodów, pani w recepcji powiedziała, że tam gdzie idą wszyscy. To nie była odpowiedź na odczepnego, to była prawda. Idź z tłumem o to motto na dziś.

Spacerując po mieście czułam się jak w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów – poczucie wspólnoty, wszyscy już coś przeszliśmy, że tutaj dotarliśmy, jesteśmy wyjątkowi ale i też podobni w swojej pasji. Inna sprawa, że spociliśmy się po drodze, woda zimna, jesteśmy głodni…..tak to dziś było wieczorem w Krynicy.


Poszliśmy. Wielkie EXPO, miła obsługa w biurze zawodów. Pakiet już czeka na jutro. Na EXPO dużo znajomych twarzy, ploty i ploteczki. Kilka osób, które znałam tylko z sieci mnie poznało, zamachało i w końcu mogliśmy porozmawiać w świecie rzeczywistym! Fajnie.

Potem kolacja, oczywiście przy deptaku, gdzie akurat….mała niespodzianka – odbywał się bieg! Tym razem mini maraton.

Cała Krynica żyje Festiwalem Biegowym. Wszędzie biegacze. Jest czasem trochę śmiesznie, bo ja owszem uwielbiam biegać, jestem Ambasadorką Festiwalu ale po „mieście” to chodzę w normalnych ciuchach a nie biegowych…a tutaj rewia mody biegowej trwa non stop! Gdzie się nie oglądnę to buty biegowe, bluzeczki z najróżniejszych biegów. Lans, lansik i świetna atmosfera.

Jutro start, ale wcześniej jakaś wycieczka w góry bo przecież nie można tylko tak patrzeć na takie piękne widoki.

Na te oscypki z boczkiem to jeszcze się nie zdecydowałam....ale ślicznie pachniały....

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie, ja wkrótce biegnę swój pierwszy pólmaraton i uwielbiam czytać o takiej atmosferze biegowej-całkiem inny świat, zazdroszczę ale pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to daj znać jak już będziesz półmaratonką!!! wiem z doświadczenia, że to cudowne uczucie!!!!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa