8 września 2014

Na kolacji u Dwóch Świętych

Smacznie nie tylko wyglądało ale też smakowało fot. D.Szymborska



Diabeł tkwi w szczegółach ale w „Dwóch Świętych” z sukcesem udało się o wszystkie szczegóły zadbać!

Restauracja w pensjonacie Małopolanka to jak dla mnie odkrycie! Może myślę stereotypowo, ale z reguły w takich miasteczkach górskich trudno o dobrą restaurację, albo jest „po swojsku” i tłusto i beznadziejnie albo jest po „miastowemu” czyli mega udziwniane jedzenie. A tutaj złoty, święty środek.

Siedzieliśmy w ogródku, w którym zamiast kwiatków w doniczkach były pachnące zioła. Taki prosty pomysł, że też wszyscy na to nie wpadają…., obsługa przemiła, doradzająca i opowiadająca o daniach. Ze świętą cierpliwością, obok nas siedziało małżeństwo lekarzy, które musiało poznać skład potraw w takich szczegółach, że słuchając pani kelnerki mogłabym napisać przepis z dokładną gramaturą, a przy drugim stoliku siedziała „ekipa” która przyszła na frytki na wynos i zamówiła najpierw 2 porcje a potem stwierdziwszy, że są takie pyszne domówiła kolejne dwie. Panie kelnerki bez mrugnięcia okiem opowiadały, przyjmowały zamówienia.


Ja zjadłam pierożki z jagnięciną w cieście z mąki orkiszowej. Pyszne, takie jak lubię – dużo farszu, podane ze skwarkami z cebuli. Na drugie zamówiłam placek po krynicku. Ale miła niespodzianka – tak fajnie można podać placki – piramidka przekładana pysznym sosem. Wołowina krojona w doskonałe szcześcianiki, sos pyszny a do tego surówki i śmietana (nie wiem chyba miała z 59% procent!). Wreszcie kieliszek wina. I znów niespodzianka, Dwóch Świętych nie oznacza, że Święci wina nie lubią. Był wybór a nie tylko białe/czerwone. Była rozmowa o winie.

Deseru nie zjadłam ale J. zamówił bakaliowy ½ porcji, która była moim zdaniem ¾ porcji i jak podjadałam to smakowała jak święte słodkości!

Na koniec Święci nie są grabieżcami, kolacja dla dwóch osób z przystawkami i jednym deserem, z napojami i kieliszkiem wina kosztowała mniej niż 100PLN.


Festiwal, festiwalem ale dobre jedzenie w Krynicy też jest!

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa