27 września 2014

Czy można zabiegać przeziębienie?

Tak sobie kicam w Lesie Kabackim fot. T.


O 4.15 obudziłam się bo miałam taką gulę w gardle, że nie mogłam normalnie oddychać. Dwie musujące aspiryny i z powrotem pod kołdrę. Rano było już lepiej. To co do lasu na zaplanowany trening? Gonitwa myśli. Wyzdrowieję czy będzie tylko gorzej – rozłożę się na dłużej?

Doświadczenie podpowiada dwa wykluczające się rozwiązania- były dni, gdy pomimo choroby szłam pobiegać i po dziesięciu kilometrach byłam zdrowa. Bywało też tak, że po takim samym treningu wracałam chora na kilka dni.


Na dwoje babka wróżyła. Trzeba było wybrać. Stwierdziłam, że jak nie mam temperatury to nie przeciwwskazań by zmykać na trening. Nie miałam to poszłam pobiegać. Pierwszy kilometr charczałam, nie jakoś bardzo ale trochę. Był katar. Potem było już tylko lepiej.

Czy zabiegałam przeziębienie to nie wiem, pewna jestem natomiast, że mamy cudowną, śliczną jesień! Słońce świeci a dzień się świetnie zapowiada!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa