11 września 2014

Wiśniowa granita zamiast obiadu, po treningu (dieta)

Wiśniowa granita jest tak zimna, że aż "idzie do mózgu" fot. D.Szymborska


Ale pycha! I można się najeść! Przepis z tych najprostszych na świecie. Lekko rozmrozić wiśnie (te bez pestek) tak żeby nam blendera nie rozwaliły i zmiksować z chudym mlekiem! Tadam i granita wiśniowa w szklance! Oczywiście można użyć mleka sojowego albo ryżowego ale zwyczajnie to nie są moje smaki….


Wiśnie to samo dobro! Zmniejszają ból mięśni – czyli świetne na po treningu (u mnie po basenie), wiśnie obniżają ciśnienie krwi (nie wiem czy potrzebuję, ale „amerykańscy naukowcy” uważają to za zaletę tego owocu. 

Jakby było mało wiśnie wspierają nas (mnie) w diecie – mają mało kalorii a dużo smaku! 

Mają antyoksydanty, działają przeciwbólowo (nie tylko na mięśnie) więc głowa przy spadku ciśnienia nie będzie boleć!

Wygląda na to, że wiśnie są dobre na wszystko bo jeszcze wpływają na jakość naszego snu, chronią przed Alzheimerem, dobrze działają na stawy, poprawiają wzrok bo mają witaminę A.

Czego to wiśnie nie mają! A w takiej fit granicie smakują wybornie!!


2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa