28 września 2014

KGB* czyli 115 minut super zabawy – relacja z Biegu na Piątkę

Dodaj napis



Rano to z gardłem za fajnie nie było. Ale po pierwsze się umówiłam, po drugie Kenijka miała dziś urodziny, po trzecie taki śliczny medal. I warto było! Dawno tak miło mi się nie biegło, super atmosfera świetna zabawa.

Kenijko sto lat i super szybkich nóg – życzenia od całego KGB! Dziś biegłyśmy tylko w babskim gronie, na spokojnie, bez napinki za to z takim dużym uśmiechem na buzi. Plan był żeby gonić ale gardło powiedziało nie, a ja swojego gardła się słucham.

Wygląda na to, że mam tylko sportowych znajomych bo jak nie fotka z Berlina to co najmniej z Narodowego z medalami wszystkie. Uśmiechy, widzę tylko uśmiechy!

Pogoda cudowna, trasa piąteczki, cóż mało oryginalna do palmy i z powrotem. Ciekawostką dla mnie za palmą po nawrotce punkt nawadniania – woda, izotonik, banany!!! I co jeszcze ciekawsze wielka radość u biegaczy, że picie i jedzenie!

Samo wbiegnięcie na Stadion Narodowy – rewelacyjne wrażenie! Biegnąc w konwersacyjnym tempie nawet ja zauważyłam, że ostatnie metry są pod górkę, oj maratończyków to może boleć dużo mocniej niż tych co biegli piąteczkę.


Potem trochę zamieszania na stadionie, piękny medal, woda i izotonik. Jak dla mnie hasło dnia – „proszę iść w stronę światełka w tunelu” – wypowiadane przez głośniki.

A na końcu wspólne zdjęcie. Kenijka zrobiła życiówkę, K. też a J. nie natarły nowe buty – czyli same sukcesy!

Uśmiech nie schodzi z buzi! W środku trochę smutno, że nie pobiegłam tej jesieni maratonu. Zwyczajnie nie byłam przygotowana to się nie pchałam. Pewno inaczej by było jakbym miała pakiet na Berlin, pozostaje mieć nadzieję, że w tym roku mnie wylosują bo bardzo mi brakowało łez pod Bramą Brandenburską.

Piękny jesienny, biegowy dzień już za mną. A zapiekanka makaronowa już w piecu! Nie trzeba przebiec maratonu by zgłodnieć.


A i słuchajcie Radia Czwórka to usłyszycie mój lekko zachrypnięty głos gdy Piotrkowi Galusowi tłumaczę jak fajnie biegać z KGB, choć z drugiej strony czy to jeszcze trzeba tłumaczyć????

Wywiad o KGB dla Czwórki fot. J.

*KGB - Koleżeńska Grupa Biegowa

2 komentarze:

  1. Dota dziękuję za cierpliwość,motywację dedykuję swoją życiowke Tobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie należy pisać takich ckliwych komentarzy:) dedykacja przyjęta i obiecuję czekać na następną w umówionym czasie :) i będę pamiętać, że Kenijki mają długie ręce!! :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa