31 maja 2014

Biew Wawerczyka – relacja i FOTO

Najpierw zatańczyli potem pobiegli - Spartanie fot. T.

KGB jest wszędzie. Nie umawiałyśmy się ale na starcie była Paulina, która tutaj startowała jako ambasadorka biegu i Kasia, która kgbowsko biegała o staż dwa tygodnie temu. Świat jest mały, a Wawer wesoły. Kilka miesięcy temu spod Hotelu Boss startowałam z drugą grupą biegową w ramach LIMUDu, było błoto i deszcz. Dziś było słońce i błoto.

Pobiegłam jedną pętlę czyli 5K. Na mecie dostałam medal i wodę mineralną od kilkuletniego wolontariusza. Pełen profesjonalizm wolontariusz zawiesił mi medal na szyi – musiałam się mocno schylić.

Paulina, ja i Kasia fot. T.

Spartanie fot. T.



Mylący napis - my startujemy fot. T

Się biegnie fot. T.

Wytańczeni pobiegli w Wawer fot. T.

Biegliśmy po asfalcie i tak zwanych drogach nieutwardzonych. Były kałuże, błoto i dużo dobrej zabawy. Niestety nie wiem która przybiegłam (gdzieś w pierwszej piątce) bo pan sprawdzający wyniki był na tyle niemiły, że mi nie powiedział. A ja w biegu bo dziś….o tym z kim i co będę gotować napiszę wieczorem…

Sam bieg super, piknik dla wszystkich dużo dobrej zabawy dla wszystkich niezależnie od wieku. Miło mi było, że blog był jednym z patronów medialnych bo biegi charytatywne to zabawa, która pomaga innym. A jak można pobiegać dla kogoś to zawsze jest fajnie!

Finish fot. T.

Nabiegane fot. T.


Do zobaczenia za rok. Trasa wg mojego zegarka (Timex Runtrainer 2.0 miała 5.2K).



2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa