4 maja 2014

Niedzielny obiad – Brasserie Warszawska

Przystawka szparagowa fot. D.Szymborska
To jedna z moich ulubionych restauracji. Zawsze wszystko mi smakuje, jest świetnie podana a obsługa kelnerska jest nienaganna. Do tego nie jest to restauracja z tych „peszących”, to jest po prostu miejsce, gdzie przychodzi się zjeść pyszny obiad. Coś idealnego na niedzielę i nie trzeba zmywać! Karta często się zmienia, pojawiają się nowe sezonowe dania. Dlatego dziś zjadłam szparagi i dorsza.


Ach te detale - to lubię fot. D.Szymborska
Szparagi były rewelacyjne. Super obrane, jędrne i pełne smaku, jajko świetnie się z nimi komponowało, a grecki ser dopełniał smaku. Cóż trzeba będzie powtórzyć w domu. 

Dorsz z groszkiem i pakczoj fot. D.Szymborska
Danie główne – ryba. Gruby, fajny kawałek dorsza podany z modnym ostatnio chrustem ziemniaczanym z groszkiem i kapustą pakczoj. Świetne połączenie, jedynie sprężysty, chrupiący chrust ziemniaczany wprowadzał trochę zamieszania. Kawałek dorsza z chrustem – dużo zastanawiania się czy to ość czy opieczony okruszek ziemniaka. Ości nie było. Dodatkowo zamówiłam jeszcze fasolkę zieloną.


To był naprawdę dobry niedzielny obiad. Taki na który z przyjemnością się bardziej elegancko ubiorę, zjem spokojnie bez pośpiechu, porozmawiam, nacieszę się miejscem i jego super atmosferą. O BW mogę mówić dużo i dobrze. Dania zawsze mi smakują, obsługa mnie poznaje….chyba o to właśnie chodzi w doskonałym niedzielnym obiedzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa