15 maja 2014

Szał kolorów – czyli leginsy biegowe Nessi

Leginsy Nessi - link do nich TUTAJ fot. D.Szymborska
Kupiłam sobie nowy kostium kąpielowy bo starty zwyczajnie został przez chlor wyżarty. Poszłam na trening, proste ćwiczenia mi nie wychodziły. Trenerka powiedziała, że to dlatego, że kostium „jeszcze nieprzetrenowany”. Leginsy już „przetrenowane” więc można o nich napisać.

Zacznę od dłuższych. Koleżanki mówią, że to przypominają motyla. Lepszy motyl niż poczwarka. Leginsy ogólnosportowe ale do biegania świetnie się nadają. Chrzest bojowy miały po moim starcie w Ekiden – Sztafecie Maratońskiej. Biegłam w krótkich „maratonkach”, a na przebranie – wiedząc, że będzie dużo ruchu ale też stania i kibicowania miałam leginsy Nessi. Super. Nie są zbyt opięte, ale nie spadają. Są fajnie skrojone – mają taki dodatkowy pas w talii. Co ważne gumka jest obszyta i nie wrzynają się w skórę.

Motyl ze wspomaganiem fot. Gabi

Żeby nie było, że tylko o wzorku piszę to teraz będzie o materiale z jakiego uszyte są getry. Nazywa się dzianina kol-sport, giga-elastic. Pod tą nazwą kryje się materiał, który ma jak to się nazywa fachowo w czasie rozciągania ma mały prześwit. Oznacza to, że nawet na grubszej łydce, udzie czy pupie wzorek nie będzie się nieładnie rozchodził! I znów wracam do wzorku… Dodatkowo ten materiał świetnie dopasowuje się do sylwetki – potwierdzam – nie robi z nóg, bioder baleronika ale też nie powiewa jak flaga na wietrze!

Dwie pary Nessi a tyle zainteresowania na biegach! W czasie Ekidenu, koleżanki z załogi KGB (Koleżeńska Grupa Biegowa) mówiły, że masę osób się na moje nogi patrzyło. Wierzę na słowo bo byłam tak przejęta swoją kapitańską rolą, pilnowaniem czasu, dopingowaniem, rozgrzewkami, podawaniem wody…. W nogi nie było mi zimno mimo dużego wiatru, więc mogę dodać do opisu getrów, że chronią nogi przed wiatrem i chłodem. Niestety nie wiem jak ciepło w nich może być bo pogoda nie rozpieszcza temperaturami.

Leginsy Nessi 3/4 fot. T.
A teraz o drugich getrach tych o długości ¾, materiał taki sam jak w tych „motylich”, krój też tylko nogawka krótsza. Co ważne nie pogrubiają! Tak, tak trochę się obawiałam takiego wzoru, ale jest wręcz odwrotnie – nogi i pupa wyglądają szałowo. Do tego stopnia szałowo, że pierwszy raz w czasie zawodów słyszałam komentarze dotyczące mojej pupy. Miłe, nienapastliwe i dowcipne.

Dlatego ostrzegam, leginsy Nessi przyciągają wzrok! Dopóki jest to wzrok fajnych biegaczy nie mogę narzekać. Zdaniem dziewczyn z KGB zdarzały się też zazdrosne spojrzenia innych pań. Pewne jest to, że zarówno biegacze jak i biegaczki przyglądają się getrom, a bardziej temu co w tych getrach jest!


Na koniec jeszcze o tym, że getry nie nacierają (a mają szwy), nie spadają, dobrze się trzymają a zainteresowanie osobą w getrach jest w pakiecie wraz z wzorkiem leginsów...

8 komentarzy:

  1. Pomimo, iż nie używam - to powiem, że prezentują się całkiem fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale odlotowe kolory, nie dziwię się, ze wszyscy patrzyli na Twoje nogi :D ja też lubię mieć trochę koloru na sobie jak ćwiczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się, ale u kogoś. Ja bym wolała neonowe, ale jednokolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się leginsy szczególnie te granatowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się nie mogę zdecydować, które wolę :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa