14 maja 2014

Sylwester w maju? TAK, czyli menu degustacyjne w Rotissserie

Najlepsze danie z 10 fot. D.Szymborska
Menu degustacyjne przygotowane przez Pawła Oszczyka to sylwestrowa kolacja. Zamówiłam „tylko” 10 dań, nie zdecydowałam się na 10 kieliszków wina, bo za chwilę zmykam na trening. Oj jest to spalać. Menu od wczoraj a pierwszym stolikiem w historii głodomorów w Rotisserie był nasz. 6, 8 nie 10 dań!



10 pomysłów na talerze. W prawie każdym (z wyjątkiem deserów) nuta kolendry. Widać, że szef kuchni ją uwielbia. Chyba najprościej będzie jak napiszę po kilka zdań o każdym daniu. Jedyny talerz, który wrócił do kuchni to był sarnina. Zwyczajnie nie mój typ, buraczki pyszne, dodatki też ale mięsa nie zjadłam. Następnym razem wymienią na ravioli albo zupę….oj nie wiem. Bo, że dam radę zjeść 10 dań nie ulega wątpliwości. Mała uwaga techniczna, trzeba sobie na taką kolację zarezerwować 3 ½ godziny. Tak na spokojnie. Choć z drugiej strony, tak to bywa z „sylwestrem”.

To ruszam z prezentacją:

1
Pastrami z kaczki z ziołami z sałatą i karmelizowaną soją. Do tego cudowna kuleczka sera koziego i truskawki. Super sałata na wejście.

2
Carpaccio z tuńczyka, z aromatyczną sałatą z kopru włoskiego z owocowym dressingiem. Taka świeża przystawka, która smakuje wyśmienicie.

3
Ragout z małży Świętego Jakuba – to połączenie z rodzynkami, przełamane naprawdę słonym kalafiorem – super.

4

Wreszcie zupa – z karczochów z jakiem w mieszku i wiórkami truflowymi. Odwzajemniona miłość do zupy na głębokim talerzu.

5
Ravioli z dorszem ze szparagami i kawiorem. To było danie, które zapada w pamięć. Mielony dorsz a do tego te dodatki. Szparagi doskonałe. Następnym razem chyba sarninę wymienię na to danie, aż tak mi smakowało!

6

Sandacz pod chrustem ziemniaczanym z sosem z pomidorków cherry i imbirem i kolendrą oczywiście. Cóż taka moda trzeba rybę z chrustem podać. Za to salsa rewelacyjna i bardzo aromatyczna.

7

Pierś perliczki pieczona w kapuście z sosem smardzowym. Uwielbiam drób a tutaj trafiłam na świetną roladę, super połączenie smaków.

8

Comber z sarny, buraki z czarnym bzem, gruszka – dodatki świetne, mięso mi zwyczajnie nie smakowało. Podanie zgodne z tym co teraz najmodniejsze na talerzu – super konstrukcja, super wygląd.

9
Pierwszy z dwóch deserów – super słodkie cannelloni czekoladowe z sorbetem z miechunki. Tak, tak ta śmieszna roślinka co ją pamiętam z dzieciństwa, u mnie stała zasuszona w przedpokoju a tutaj na talerzu wylądowała.

10
Ostatnie danie – ravioli z kozim twarożkiem, truskawkami i sorbetem. Ravioli przypominało racuszek posypany cukrem pudrem a sorbet czynił deser wytrawnym. A do tego rewelacyjna galaretka na bazie alkoholu.

Uff. Jak to spisywałam to zastanawiałam się jak byłam to w stanie zjeść. Cóż byłam, mimo, że porcje z tych większych degustacyjnych. Ale, że wczoraj dużo pływałam a lunch był malutki….to moje dziesięć żołądków (przebijam serialowego ALFa) dało radę!


Ciekawy zbieg okoliczności bo jak już byłam przy piątym daniu to zapytałam się sommerliera czy dużo osób zamawia aż taki zestaw. Usłyszałam, że nasz stolik jest pierwszym bo… menu zostało wprowadzone 13 maja. Dobry wybór szefa kuchni!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa