10 czerwca 2015

Bieganie dla medali?

Dziś pobiegnę po ten trzeci...15K fot. D.Szymborska


Niby mam ich masę, ale tak uwielbiam dowieszać kolejne. Najbardziej cieszę się z tych, które są nagrodą za ciężką pracę, mozolne treningi, z zawodów, które pamiętam po wielu latach. I tak jest pierwszy (z drugiej edycji) Biegnij Warszawo, jest z Berlińskiego Maratonu, pierwszy triathlonowy, śmieszne porcelanowe z biegów górskich, zabawne z ludzikiem biegającym po schodach z Mistrzostw Europy w Towerrunningu, jest wiele brzydkich, takich gdzie grafik płakał jak projektował, są zwyczajne takie bez wyrazu, wiszą też ślicznotki – pomysłowe, śliczne i super wykonane. Dużo ich. Wiadomo, że puchar cieszy bardziej bo oznacza zwycięstwo, ale medal daje również bardzo dużo radości.

Normalnie dziś wieczorem poszłabym na basen, ot środa. Tyle, że to dziś jest ostatni bieg z cyklu GP Żoliborza. Więc mam inny plan na późne popołudnie. Piątkę to można zawsze pobiec z uśmiechem, dziesiątkę da się zaliczyć jako fajny trening, ale taka piętnastka to już wymaga trochę dodatkowej energii….


Stylówka na dziś: nowa bluzeczka Salomona, żel pod kolor bluzeczki, buty z dużą amortyzacją, nowe skarpetki,
zegarek Timex, spodenki The Norht Face, torebeczka na telefon i żel - Ironman,
buff na głowę (może padać i nie chcę mokrych włosów na twarzy),
numer startowy - nie muszę stać w kolejce bo z tym samym numer biegnę w 3 biegach fot. D.Szymborska


Mam dwa piękne medal, do całości brakuje dzisiejszego. Dlatego zamiast trenować na Kabackiej pływalni będę biegać wzdłuż Wisły na Żoliborzu.

Uważam, że organizatorzy super to wymyślili, takie biegowe puzzle, oj trzeba się postarać, mieć wolne środowe popołudnia, ale warto, bo taki potrójny medal cieszy jeszcze bardziej.

Nie biegam dla medali ale je lubię, myślę, że są miłą pamiątką, gdy patrzę na ich kolekcję przypominam sobie poszczególne starty, gdybym ich nie miała to o wspomnienia byłoby trudniej. Pamiętam start w biegu ulicznym na 5K w Madrycie, nie dość, że miasto położone tak wysoko jak nasza Szklarska Poręba, wyścig trudny, szybkie zawodniczki to brak medali na mecie. I co? I nic, jak ktoś się chce ścigać to i tak będzie pędził. Podobnie jest z cyklami biegów, trzeba przebiec 3, czasem 4 by być klasyfikowanym i dostać medal. Im trudniejszy do zdobycia medal tym bardziej cieszy!


Dziś pobiegnę w nowej bluzeczce i nowych skarpetkach, wiem, wiem sama piszę, żeby na zawody nic nowego nie ubierać na siebie, ale skarpetki już wypróbowałam, tyle, że na rowerze, a bluzeczka jest taaaaka śliczna…. Do tego start traktuję jako trening w miłym towarzystwie więc raczej problemów z nowymi ciuchami nie powinnam mieć….

2 komentarze:

  1. ja też traktuję medale jako miłą pamiątkę - szczególnie te z biegów dla mnie w jakiś sposób przełomowych czy trudnych. a pomysł na medalowe puzzle jest mega - chciałabym kiedyś i o taki powalczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) teraz nie mogę się doczekać ostatniego medalu.....dobrze, że puzzle nie mają więcej części bo dystans rośnie za każdym razem o 5K :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa