2 czerwca 2015

Rower zamiast kota

Stylówka szosowo miejska fot. D.Szymborska


10 powodów dlaczego rower jest lepszy od kota (kolejność przypadkowa, wszystkie powody tak samo ważne/nieważne):



1)   Rower nie strzela focha, najwyżej czasem złapie gumę,
2)   Rower nie wymaga nasika do butów,
3)   Rower nie porysuje ulubionych kolumn,
4)   Rower jest bardziej fotogeniczny – ma czas i stoi i spokojnie czeka na zdjęcie,
5)   Rower w aucie czy pociągu nie potrzebuje specjalnego transportera, łatwiej z nim podróżować,
6)   Rower nie wymaga częstych wizyt u weterynarza, wystarczą rutynowe przeglądy w serwisie,
7)   Rower nie potrzebuje imienia, i tak nie zareaguje, a nie trzeba nic wymyślać,
8)   Rower pozostawiony w jednym miejscu sam go nie zmienia – można się budzić i na niego od razu patrzeć,
9)   Rower wzbudza zainteresowanie sąsiadów, sami zaczynają rozmowę, a z kotem na spacerze wygląda się dziwnie,
10)         Rower nie powoduje skojarzeń ze staropanieństwem i wariactwem.

Tak, tak lubię pamiątki z zawodów....odklejam przed kolejnymi....fot. D.Szymborska


Żeby nie było tak różowo rowerowo, to rower niestety nie buduje takiej oglądalności na FB, Instagramie jak zdjęcia kotów…..na razie oczywiście…


4 komentarze:

  1. Hm, ktoś mądry kiedyś powiedział, że obecność czarnego kota uwiarygadnia każdą historię, podczas gdy rower wywołuje podejrzenia :D Ale czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż...kota nie mam....a rower całkiem prawdziwie stoi obok mnie :)

      Usuń
  2. Rower to świetny sposób zarówno na zrzucenie kalorii jak i spędzenie wolnego czasu. Można w końcu dotrzeć do wcześniej nieodkrytych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewno, a jak w domu jest trenażer to można jeszcze w dużym pokoju wykręcać życiówki...przed telewizorem :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa