6 czerwca 2015

Kobieta w biegu – recenzja książki



Na obwolucie można przeczytać dla kogo ta książka jest odpowiednią lekturą, komu się przyda, to ja zacznę od tego, dla kogo ona nie jest:

·      Dla dziewczyn, które mają określony plan treningowy,
·      Dla kobiet, które uwielbiają wszystko planować, przepadają za biegowymi gadżetami, a ich profil w portalach społecznościach opowiada biegową historię,
·      Dla zaangażowanych ojców, którzy wspierają swoje partnerki i współdzielą obowiązki domowo/rodzicielskie,
·      Dla zmotywowanych biegaczek.

Uważam natomiast, że książka przyda się:


·      Rozpoczynającym przygodę biegową, osobom, które zastanawiają się czy warto wyjść na trening – każda dawka motywacji, która w tym pomoże jest ważna,
·      Młodym mamom, którym zależy na treningu i nie umieją o siebie zadbać i znaleźć czasu na bieganie,
·      Rodzinie biegających pań – po to by zrozumiała o co w tym „całym bieganiu” chodzi a bardziej biega.

„Kobieta w biegu” to świetna lektura piknikowa, łatwa do czytania, nie trzeba się martwić, że zgubi się wątek, to nie kryminał, można czytać od dowolnego miejsca, można przeglądać fotografie z archiwum autorki, wreszcie można odpocząć czytając historię szczęśliwej, spełnionej biegającej osoby, która może pochwalić się naprawdę sporymi osiągnięciami, czasy życiówek „przemyca” w różnych rozdziałach, stara się nie zrażać początkujących koleżanek, ale gna do przodu!


„Kobieta w biegu”, Katarzyna Żbikowska – Jusis, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa