27 czerwca 2015

Triathlon Susz – pakiet startowy i ostanie przygotowania

Pakiet startowy już mam, brakuje "tylko" ukończonego wyścigu i medalu na szyi fot. D.Szymborska


AAAA teraz to już się poważnie denerwuję. Na ręce szpanerska bransoletka, bardziej „chic” by była jakby jej kolor był błękitny, ale ta niebieska też ładna. Błękitni dziś startowali na połówce, niebiescy jutro będą walczyć na dystansie sprinterskim.

Pakiet startowy odebrany, jezioro jak to się mówi opływane. Pianka schnie na tarasie.

To już drugi start w Suszu, dlatego nerwy jeszcze większe. Nie po to trenowałam rok, żeby teraz tego nie pokazać…. A triathlon jest tak nieprzewidywalny, nie będę się użalać zamierzam jutro pokazać się z jak najlepszej czyli najszybszej strony.

Jak się człowiek stresuje to się człowiek wygłupia....


W pakiecie startowym bluzeczka techniczna, odżywka do kwiatków, dużo ulotek, folia na rower, numery startowe i bony jedzeniowe, chip i naklejki. Jak zawsze cieszy imienny numer startowy.

Over and out, bo raczej jutro o tym co na śniadanie zjadłam to pisać nie będę….


1 komentarz:

  1. Heh, bon na posiłek i pakiet startowy to rzeczy najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa