22 czerwca 2015

Letnie wina w M&S – Crozes Hermitage Blanc 2013

Wyborne towarzystwo, dobre wina, piękne miejsce....a ja przyjechałam autem i musiałam wypluwać ehhhh fot. D.Szymborska


Na szczęście w czasie degustacji nie były letnie tylko odpowiednio schłodzone. Jakoś tak się złożyło, że większość win…już znałam. Dlatego napiszę o tym, które było dla mnie nowe, zamykające degustację, najelegantsze… czyli Crozes Hermitage Blanc z 2013, to francuskie wino, pochodzi z północnego Rodanu.

Winogrona z których powstało to szczepy Marsanne i Rousanne. Anglicy mają słabość, a może takie przyzwyczajenia, by wszystko kategoryzować dlatego w folderze z degustacji zaznaczyli aż trzy krzyżyki: wino z korkiem, produkt wegetariański i produkt wegański. Cóż dla mnie to w żaden sposób nie wpływa na postrzeganie wina, choć, oznaczenie, że jest z korkiem czasem przekonuje mnie do poszukania innego. Ot zwyczajnie, te z nakrętką mimo, że kojarzą się z winami tanimi dają gwarancję braku wady jaką jest wino korkowe. Nie ma bakterii, nie ma drewna nie ma takiej możliwości!

Opis wina, smaku, zapachu zawsze odwołuje się do wspomnień. Nie nazwę czegoś czego wcześniej nie wąchałam….


W tym winie czułam zapach piwnicy, ale nie takiej zwykłej tylko „ziemniaczanej”. Ot jak byłam mała to robiłam wszystko, żeby nie iść po ziemniaki do „piwnicy ziemniaczanej” – bo tam tak pachniało – ziemią, zimnem i kiełkującymi ziemniakami. Nie przepadałam za tym miejscem, a teraz czuje je w winie, na szczęście delikatnie. Samo wino jest dobrze zbilansowane. Nie chciałabym nikogo przestraszyć to nie jest ziemniaczany troll butelkowy!

Chyba zacznę od końca bo jest przyjemnie i orzeźwiająco słony. Środek lekko warzywny, choć produkujący je Xavier Frouin dopatruje się smaku pestek brzoskwiń.

W tym wszystkim obecna jest beczka, ale na tyle daleko, że owocowy, lekko warzywny charakter wina jest utrzymany.

To wino, o którym można rozmawiać, odnajdywać rzeczy nowe, na tyle spokojne, że można je podać do niedzielnego obiadu. Oczywiście zakładając, że przy naszym stole siedzą osoby, które nie boją się nowości w kieliszku, w innym wypadku warto sięgnąć po coś bardziej klasycznego, a to wino zostawić sobie na spokojny wieczór. Pasuje do tuńczyka, ale też świeżo wypieczony razowy chleb świetnie skomponuje się ze słoną końcówką tego wina.


Crozes Hermitage Blanc, 2013, Xavier Frouin, 12.5% alkoholu, Marks&Spencer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa