23 czerwca 2015

Domowy ser biały z czarnuszką, bez dodatku soli

Kuchenne czary - mary - 3 litry mleka +sok z cytryny+ czarnuszka = SER BIAŁY fot. D.Szymborska


I znów dylemat – być super nieskromną i się zachwycać swoim osiągnięciem w kuchni, czy może pisać bezosobowo. Mój blog moje sukcesy i porażki. To się będę chwalić.

Bardzo lubię ser koryciński, trudno jest dostać dobry, do tego jest drogi. A smak czarnuszki w twarogu już długo za mną „chodził”.

Eksperymentuje z serami domowej roboty, dochodzę do wprawy choć wciąż parzę sobie ręce.

Jak na razie wersja z czarnuszką jest najsmaczniejszym serem białym jaki udało mi się przygotować.

Dodatkowo ogromnie podoba mi się, to, że SAMA z mleka, przypraw i cytryny jestem w stanie „wyczarować” ser.

Chleba nie piekę, ale proces powstawania też mi się ogromnie podoba – z sypkiej mąki do pysznego bochenka. Tak jak kiedyś wyliczyłam zrobienie chleba (żytni razowy) zajmuje około 41 godzin. Za to domowy ser to coś dla niecierpliwych. Trzeba zagotować mleko, pogotować chwilę, odstawić na 5 minuty. Dolać soku z cytryny, poczekać aż się wytrąci serwatka, przelać przez sito, uformować, przewrócić na drugą stronę i wystudzić. Z całym studzeniem zamkniemy się w 3 godzinach, a w kuchni „aktywnie” spędzimy około 30 minut – bo mleko trzeba gotować na małym ogniu.

Składniki:


·      3 litry świeżego mleka,
·      sok z 3 cytryn,
·      2 łyżeczki czarnuszki.

Przygotowanie:

Mleko powoli zagotować. W tym czasie wycisnąć sok z cytryny. Pod sam koniec gotowania dodać czarnuszkę, starannie wymieszać. Zdjąć z ognia na jakieś 5 minut. Powoli wlewać sok z cytryny i mieszać energicznie, gdy serwatka będzie miała kolor lekko zielonkawy przecedzić, uformować i uklepać ser. Przewrócić na drugą stronę – to w tym momencie z reguły parzę sobie ręce. Pozwolić spokojnie by ser odciekł na sitku, wystudzić i włożyć do lodówki.


Nie trzeba dodawać soli, czarnuszka daje cudowny aromat.

4 komentarze:

  1. Super! Muszę spóbować, ale chyba za pierwszym razem na próbę z litra mleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ale wtedy to będzie taka mała porcja sera, z 3 litrów też zbyt dużo go nie wychodzi - tak na dwa, trzy dni do lodówki...i znika :)

      Usuń
  2. Jak Ci wyszlo te 41 godzin na chleb...? Z dokarmianiem zakwasu? Zjadlam setki wlasnorecznie zrobionych bohenkow i nie pamietam, bym sie tak zapracowywala :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie znaczy, że przez 41 godzin coś trzeba robić ale jak policzysz ile co czasu zajmuje to tak się to składa: zakwas, ciasto (12h), ciasto w foremka (12h), pieczenie, studzenie.....i matematyka nie chce być inna - trzeba na to czasu.

      A jak masz system przyśpieszający wypiek to się nim podziel :) czemu sobie życia nie ułatwić, to przekażę mojemu domowemu piekarzowi dobre wiadomości :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa