15 lipca 2015

Phad Thai z łososiem

Na zdjęciu brakuje jeszcze octu ryżowego użytego do marynowania łososia fot. D.Szymbroska


Taka domowa wariacja, proporcje mocno zachwiane, bo zwyczajnie okazało się, że mam mniej makaronu ryżowego  niż myślałam. W połowie gotowania nie chciałam już wychodzić z domu. Za to warzyw, różnych było bardzo dużo. Przed gotowaniem zamarynowałam łososia. Stworzyłam swoją własną marynatę na bazie: sosu sojowego, octu ryżowego i oleju sezamowego.

Dzięki sosom danie przygotowałam bez dodawania dodatkowej soli. Co nie zmienia faktu, że zarówno w sosie rybnym jak i innych sosach soli jest sporo. Dodatkowo, tak jak skończył mi się makaron ryżowy, tak podobnie było z bezglutenowym sosem sojowym, został tylko ten zwykły, którego użyłam, trzymając się zasady – gotuję z tego co mam.

Zależało mi też na przygotowaniu 3 porcji, tak żebym jedną mogła zapakować do pudełka i zjeść w pociągu. Zupełnie nie przeszkadza mi jedzenie takiego samego jedzenia „pod rząd”, pod warunkiem, że jest smaczne.

Mój phad thai wyszedł wybornie, jutro sprawdzę jak smakuje na zimno! Łosoś smakuje świetnie, zamarynowanie (powyżej 30 minut) zmienia smak i strukturę ryby (głównie dzięki octowi ryżowemu).

Składniki (3 porcje):


Wyborny phad thai o lekko zaburzonych proporcjach makaronu do reszty składników fot. D.Szymbroska


·      Makaron ryżowy (powinno być minimum 150g a było 75),
·      Warzywa pokrojone w słupki i lub kosteczkę – u mnie mrożona mieszanka chińska,
·      Łosoś – 300g,
·      Pasta z tamaryndowca,
·      Sos rybny,
·      Sos sojowy,
·      Olej sezamowy,
·      Ocet ryżowy,
·      Olej do smażenia (z orzeszków arachidowych lub rzepakowy).

Przygotowanie:


Łososia zamarynować w sosie sojowym, occie ryżowym, oleju sezamowym. Odstawić do lodówki na minimum 30 minut. Makaron ugotować według wskazań na opakowaniu. Na patelni rozgrzać olej, poczekać aż będzie bardzo gorący (zacznie się dymić) wrzucić warzywa, dodać sos rybny, sos sojowy, olej sezamowy, dużo pasty z tamaryndowca (3 łyżeczki). Wszystko starannie wymieszać. Gdy warzywa przestaną już być zamrożone dodać makaron ryżowy i łososia (bez marynaty). Wszystko delikatnie mieszać i smażyć na dużym ogniu.

7 komentarzy:

  1. Aaa! jakie cudowne i pyszne! Ja chcę padthaja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tego to takie proste w przygotowaniu:) i można szaleć z różnymi składnikami....

      Usuń
  2. Widzę, że też lubisz azjatyckie jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo :) i coraz więcej z nim eksperymentuję :) świetnie smakuje zwłaszcza latem :)

      Usuń
  3. Wygląda bardzo smacznie, zapewne ppdkradnę przepis do mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) i miłego gotowania życzę :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa