22 lipca 2015

Say No To Drafting – spotkanie z Sędzią Głównym Ironman 70.3

Sędzia Główny gdyńskich zawodów IM 70.3 fot. D.Szymborska


W SportGuru to zawsze jest przyjemnie. W końcu trafiłam do ich nowego sklepu, sklepiszcza bo to wielka powierzchnia wystawiennicza, gdzie stoją piękne rowery, wiszą śliczne pianki, a półki uginają się od lekkich butów biegowych. Artur serwował super kawę, a Kasia wszystkiego doglądała.

Wiadomo jak to z wydarzeniami na Facebook’u, były tłumy, tyle, że wirtualne. W rzeczywistości była nas grupka, tych najbardziej dociekliwych, którzy mieli czas w środowy wieczór.

SportGuru zaprosił Macieja Jakubowskiego, głównego sędziego gdyńskiej edycji Ironmana 70.3.

Organizatorzy reklamując wydarzenie na FB pisali, że wszystkie wątpliwości dotyczące draftingu zostaną rozwiane…

Ze spotkania wyszłam bardziej zaniepokojona niż byłam przed nim. Sędzia Główny nie znał na pamięć całego regulaminu zawodów, którym będzie dowodził. Odpowiadał na pytania, że tak „powinno być”, że tak „myśli, że będzie”….

Uczestnicy spotkania zadawali konkretne pytania, na które ciężko było dostać oczywistą odpowiedź. Kasia i Artur są po szkoleniach sędziowskich i miało się wrażenie, że wiedzieli więcej niż Sędzia Główny!




Kawa z pianką fot. D.Szymborska


Na zawodach nie będzie sędziów z Polskiego Związku Triathlonu, organizatorzy skompletowali swoją ekipę, która będzie się składała z doświadczonych zawodników po specjalnych szkoleniach. Brzmi świetnie, tyle, że ja obawiam się pomyłek w sędziowaniu, tym bardziej, że po zmianach w regulaminie bardzo łatwo zostać zdyskwalifikowanym.

Tak jak potępiam drafting i wszelkie inne oszustwa w czasie zawodów (np. startowanie nie pod swoim nazwiskiem), tak czuję lekki niepokój,  co się za trzy tygodnie wydarzy.

Podsumowując to co powiedział SG: do wody muszę wejść w czepku organizatorów, w strefie zmian muszę zachować porządek (za bałagan dostaję żółtą kartkę), na rowerze muszę trzymać minimum 10m odstęp za innym zawodnikiem. Mam 20 sekund, żeby wyprzedzić, inaczej (tutaj pojawiła się duża wątpliwość SG) mogę/nie mogę się wycofać.  Osoba wyprzedzona musi zwolnić, nie może blokować wyprzedzającego. Przy bufetach, ostrych zakrętach, zwężeniach wtedy można jechać w mniejszych odstępach. Sędziowie przyznają czarne kartki – dwie to już można do domu wracać. Jedna oznacza przystanek w namiocie kar na 4 minuty.

Żółta kartka to Stop And Go – czyli jakieś 30 sekund straty, przy założeniu sprawnego podpisywania się u sędziów. Wiadomo, wszystko jest w regulaminie, ale jak okazało się w czasie dzisiejszego spotkania, niejasności jest dużo, i to co mnie niepokoi, to może być egzekwowane albo nie, lub zbyt restrykcyjnie interpretowane.

Jak będzie, przekonam się w Gdyni. Uczestnicy spotkania zaimponowali mi doświadczeniem z innych zawodów IM, podpowiadali SG, dzieli się „patentami” z zagranicznych zawodów. SG był otwarty na propozycję – to cieszy, martwi to, że o tych propozycjach rozmawialiśmy sobie na 3 (słownie TRZY) tygodnie przed startem tak wielkiej, i jakby nie było drogiej imprezy!


Dziękuję SportGuru za zorganizowanie spotkania, im więcej będziemy mówili o zasadach, regulaminach tym łatwiej unikniemy, my zawodnicy błędów…a przecież chodzi o to by ścigać się z uśmiechem na twarzy i radością z udziału w wyścigu!

2 komentarze:

  1. Masakryczne te ograniczenia, pewnie każdy bd sędziował po swojemu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się tego trochę obawiam :) ale wolę mieć pozytywne nastawienie :) bo przez Gdynię zaczęła się moja przygoda z triathlonem.... :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa