13 lipca 2015

Jak wyjść ze strefy komfortu?

Strefa komfortu to takie cudowne miejsce, ciężko z niej wyjść...oj ciężko fot. D.Szymborska


Oj nie łatwo. Pamiętam z kreskówki Disneya, jak diabełek z aniołkiem spierali się o to, który podpowie jak się zachować Kaczorowi Donaldowi.

I tak.

Godzina 5.30 rano.

Diabełek: Dotuś, wyłącz budzik. Choć, kołderka jeszcze ciepła. Wyśpisz się, to twój trening będzie dużo lepszej jakości. No chodźźźźźź spać.

Aniołek: Dzień dobry Dotka! Jaki śliczny poranek. Czas wstawać! Jak teraz wyjdziesz z łóżka to przed ósmą będziesz już z powrotem w domu, po treningu. Jaka będziesz z siebie zadowolona!

1:0 dla Aniołka – wstałam.

Godzina 5.50

Aniołek: Spokojnie możesz ubrać te skarpetki, będzie ci się świetnie biegało.

Diabełek: Nie ma białych skarpetek, to nie wychodź z domu. Zerknij w kalendarz dziś trzynasty, lepiej złego nie kusić. Nie możesz znaleźć TYCH skarpetek, to znak, że trzeba wracać do łózka! No chodźźźźź spać!

2:0 dla Aniołka – wyszłam w czarnych skarpetkach

Agrykola, dziś rano fot. D.Szymborska




Godzina 6.45

Diabełek: Super zaparkowałaś. Zobacz zaczęło padać, w deszczu to nie będzie dobry trening. Jeszcze się pośliźniesz. Posiedź chwilę w aucie, jak nie przejdzie ta ulewa to wracaj do domu. Pomyśl dostaniesz kataru, przeziębisz się, na co ci choroba, teraz przed ważnymi startami.

Aniołek: O już się przejaśnia. Pewno za moment ten letni deszczyk się skończy. Będzie pachniało mokrą trawą, wypogodzi się a po deszczyku zawsze chłodniej. Ale będziesz miała świetny trening. Zmykaj na tartan, Dotka!

3:0 dla Aniołka – wbiegam na bieżnię na Agrykoli.

Godzina 7.15

Diabełek: No dobra potruchtała to niech wraca do auta. Te szybsze odcinki to zrobisz kiedy indziej. Ślisko jakoś, lepiej już skończyć trening.

Aniołek: Dobra rozgrzewka męczy, to ważne, to teraz pokaż na co cię stać. Biegnij tak pięknie, żeby twoje stopy tylko muskały tartan….

3:1 dla Aniołka – nie biegam tak szybo jakbym chciała, Diabełkowi udaje się mnie trochę spowolnić

Godzina 7.20

Aniołek: Teraz ci się uda pobiec bardzo szybko. Takie kółeczko to tylko 400m.

Diabełek: Wszystko w porządku, tak zipisz, to już wystarczy, płuca chcesz wypluć. Coś mi się wydaje, że trawy pylą.

4:1 dla Aniołka – udaje się przyśpieszyć.


Tak wybiegłam ze swojej strefy komfortu. 

Diabełek rozpaczał, a Aniołek orbitował z radości…

Pomimo nudy okrażeń stadionowych, lubię Agrykolę - tu się dobrze i szybko biega! fot. D.Szymborska

1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa