30 lipca 2015

Ulala Chef – kolacja testowa z Wirowską i Kuzianikiem

Z chef'em Barkiem i chef'em Mają fot. A.


Testować szefów kuchni? Czemu nie?! Przyjemność testowania kosztuje niecałe 100PLN, zasady są dość proste – od 10 do 12 osób przy jednym stole, dwóch szefów kuchni i 6 dań. Brzmi dobrze, smakuje jeszcze lepiej! Żeby było trudniej, to kucharze gotują w zwykłej, domowej kuchni. Nie ma super sprzętów, jest kuchenka i piekarnik – tak jak to w domu.

Wczoraj Maja Wirowska pokazała, że wegańska kuchnia też może być wystawna, fikuśna i smaczna. Weganizm wciąż kojarzy się z albo bardzo ostrymi i męczącymi smakami albo z mdłym aromatem nie wiadomo czego.  Dzieje się tak dlatego, że ciężko o wegańskie potrawy z wyższej półki, Maja udowodniła, że można bawić się produktami, łączyć warzywa w sposób nieoczywisty, szaleć z domowymi „serami” ze słonecznika, używać agaru, a deser bez krztyny cukru też jest słodki.

W tej samej kuchni obok wrażliwej na smaki i zapachy Mai, unikającej produktów zwierzęcych gotował Bartek Kuzianik (ten z telewizyjnego Top Chef’a), serwował produkty mleczne i mięsne.

Dwóch różnych kucharzy, delikatna Maja i lekko szalony Bartek. Razem przygotowali dobrą kolację. Choć nie zabrakło zawodu, Barek zapowiedział, że wyserwuje jako danie główne dziczyznę a….podał polędwicę wieprzową.

Menu przygotowane w modny ostatnio sposób, za którym nie przepadam, bo uważam, że jest pretensjonalny i nic „niemówiący”. Dania nie nazwane tylko główne składniki wymienione i oddzielone od siebie ukośnikiem.



Było tak:


fot. D.Szymborska


·      Kalafior/kolendra/miso czyli - zupa na pierwsze z grzanką z batatową (gotowała Maja) – mocna kolendra, czarnuszka i świetny batat z tahini i miso (grzanki zamierzam w swojej kuchni przygotowywać)

fot. D.Szymborska

·      Rak/orzech/maślanka - risotto bez ryżu z szyjkami rakowymi (danie Bartka) ciekawy smak, ale od czegoś co jest nazywane risotto oczekuję rozpływającej się struktury a nie gryzienia ziarenek. Super patent z farbowaną na czerwono dymką! Pokazujący, że nawet w domowej kuchni można poszaleć. A zredukowana maślanka smakuje wybornie i niemaślankowo – dla mnie to ważne bo maślankę lubię tylko w pancakes albo w jurajskiej polewce,

fot. D.Szymborska

·      Burak/cukinia/glony – (danie główne Mai) trzy różne makaronowe wariacje, jednak bez mąki, twarożek ze słonecznika – świetny, dla mnie to wciąż była przystawka a nie danie główne ale talerz kolorowy i a wszystko bardzo aromatyczne,

fot. D.Szymborska

·      Polędwica wieprzowa/stączkow/żółtko (jak łatwo się domyślić gotował Bartek) – cóż polędwica wieprzowa to nie jest mięso, które można jakoś wybitnie przygotować, a dodatkowo za nim nie przepadam, za to dodatki – super! Wszystkie warzywa były chrupiące, kolorowe i starannie ułożone. Wiadomo, że jemy oczami i dobrze dobrany talerz tylko podkreśla to co na niego trafiło,

fot. D.Szymborska

·      Kokos/śliwki/chia (wegański deser bez cukru Mai) – świetne ciasteczka kokosowe, włosy z papryki, kwiatek i świetny mus – bardzo smaczny deser, tylko niefotogeniczny, wygląda dużo mniej smacznie niż był w rzeczywistości,

fot. D.Szymborska

·      Biała czekolada/wiśnia/brzoskwinia (deser Bartka) – nie wnikając w ilość kalorii i cukru bardzo udany deser, pasujący do letniej kolacji, nie tylko ja bardzo starannie wyjadałam ze szklanki nawet najmniejsze drobinki puddingu!


Kolacja udana, myślę, że jak będzie jeszcze okazja „testowania” to znów się wybiorę, bo wartością dodaną takich kolacji jest poznawanie nowych ludzi. Przy stole siedziała tylko jedna znajoma – cóż Warszawa taka duża to nie jest, a jak ktoś lubi nowinki kulinarne to jest wręcz mała. Rozmowy przy stole ciekawe i nie tylko o jedzeniu – ot miły, letni wieczór z dobrym jedzeniem i dobrym winem (które każdy przynosił, jak to się mówi we własnym zakresie).

2 komentarze:

  1. Przepięknie się prezentują te dania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co wyda Szef Kuchni to pięknie wygląda :) to właśnie lubię w dobrych restauracjach :) i w czasie takich kolacji :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa