21 lipca 2015

Trening pływacki – na lądzie

Tak sobie można machać.....fot. A.


Uczę się pływać. Będzie już drugi rok. Intensywnie bo dwa razy w tygodniu z instruktorką. Wchodzą a może nawet wypływam na nowy, wyższy poziom.

Doszło do tego, że w czasie treningu marzę o tym by w końcu móc popływać. Cieszę się z tego, że mogę po 150m mocnego kraula popłynąć 300m kraulem spokojnym….

Od niedawna trening pływacki składa się z….coraz większej części ćwiczeń na lądzie. Żeby „wyrobić” się z przepłynięciem wszystkiego co jest zadane, oznacza to, że trzeba być 30 minut wcześniej i ćwiczyć na płycie…marząc by już zacząć pływać.

Najpierw „Chodakowska”. „Nasza Ewka” jak piszą o niej wielbicielki to przynajmniej ćwiczy z podopiecznymi, ja dostaję tylko zadania – 5x40 powtórzeń. A ćwiczę sobie na karimacie z boku, na płycie basenowej, mam całkiem sporą publiczność. Panowie z brzuszkiem przez chwilę udają, że im okularki zaparowały, a potem już się bez udawania stoją przy brzegu i „kibicują” mi gdy ćwiczę. A ja się pocę, przeklinam i wierzę, że to całe show dla pływających żabka odkrytą panów po pięćdziesiątce, przyniesie efekt na któryś zawodach!




Lewa, prawa.....fot. A.

Prawa, lewa...fot. A.


Jakby było mało teraz doszły jeszcze taśmy/gumy. To jest dopiero wyzwanie. Dziś usłyszałam, że niedługo będę mogła nakręcić filmik o pływaniu kraulem bez wody, coś podobnego co Kancelaria Staszewskich nakręciła o bieganiu płotków bez płotków. Cóż pewno oglądalność to bym miała wielką, ale za tym, żeby się ze mnie śmiano to nie przepadam…..

Taśmy dla pływaków to sprzęt z tych „nieśmiertelnych”. To trochę podobne do crossfitu, tam „odkrywa się” ćwiczenia znane już od kilkudziesięciu lat. Taśmy towarzyszą pływakom równie długo co kettle tureckim zapaśnikom.

Dwie gumy maja na końcach łapki, zakłada się je na dłonie, staje w takiej odległości by gumy były napięte. Potem trzeba się pochylić i „płynąć” kraulem. Można też próbować utrzymać właściwą pozycję, do czasu aż ręce się zaczną trzęść….. a potem ćwiczenie powtórzyć…

Dla pływaków, zawodników to pewno żadna nowość, dla mnie kolejny wymiar treningów……


Jakby było mało, dziś spotkanie z trenerem kolarstwa….czyli sportowe „wakacje” w toku…..

5 komentarzy:

  1. Nie sądziłam, że pływanie można aż tak porządnie trenować na sucho. Szacuneczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też....a myślę, że to dopiero początek.....

      Usuń
  2. Panowie z brzuszkiem to prawdziwy fenomen:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo. Ćwiczenie na lądzie? Tego jeszcze nie było !!!

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa