2 lipca 2015

Jak wyznaczyć sobie cel sportowy?

Celem (niesportowym) może być umiejętność rysowania ładnych kółek fot. D.Szymborska


W niedzielę mi się start nie udał. Moim celem było uzyskanie czasu, mocno różniącego się od tego, który wyświetlił się na bramie mety, gdy przez nią przebiegałam.

Jak już się wypłakałam, wywściekałam, wysłuchałam krytyki (najtrudniejsze z tych trzech), to mogłam spokojnie się zastanowić nad czym mam najbardziej pracować, co i jak poprawić. Bo na jednych zawodach świat się nie kończy (nie mam problemu z tym, że to Igrzyska Olimpijskie i trzeba czekać lata na kolejne….).

Nie ma nic gorszego (moim zdaniem) niż trenowanie dla samego trenowania.

Takie bezcelowe treningi szybko się znudzą, albo już dawno się znudziły i teraz zamiast pobiegać o świcie, to sobie przeglądamy wspomnienia na fejsie, zamiast pojechać na wycieczkę rowerową umawiamy się ze znajomymi na piwo, a na basen chodzimy tylko odkryty by się poopalać.

Nie każdy lubi startować w zawodach, ścigać się z innymi, to, że ja lubię współzawodnictwo nie oznacza, że KAŻDEGO cieszą medale, puchary czy „urywanie” minut w czasie kolejnych zawodów.

Tak jak startowanie w zawodach to rzecz nieobowiązkowa, tak wyznaczenie sobie celu to KONIECZNOŚĆ.

Dotyczy to wszystkich zawodników niezależnie od sportu jaki uprawiają. Znajomemu nie udał się start w Baku (najwyższa europejska półka jeżeli chodzi o zawody), napisał o tym, podziękował za wsparcie i od razu poinformował wszystkich o swoich planach sportowych. Nie tam ogólna opowieść, tylko konkretne zawody do których teraz będzie się przygotowywał.

Jak ustalić cel sportowy?


·      To nie muszą być zawody to może być sprecyzowany dystans, który przebiegniemy/przejedziemy/przepłyniemy – do końca lipca przepłynę 300m bez zatrzymywania, przebiegnę 10 kilometrów, albo nie zatrzymam się i nie zacznę iść w czasie 30 minutowego treningu – to wszystko są konkretne cele! Oczywiście zawody idealnie się nadają by znaleźć się na naszym celowniku!

·      Cel musi być realny i możliwy do osiągnięcia. Z tym to jest najtrudniej, bo często nam się wydaje, że jesteśmy albo tacy super albo tacy beznadziejni. Tutaj przyda się konsultacja, jak nie mamy trenera to podzielmy się naszymi planami z bardziej doświadczonymi sportowcami. Zakładanie, że w debiucie maratońskim zejdę poniżej 3 godzin – mało wykonalne, ale już powiedzenie, na głos, że złamię 4 godziny staje się planem wykonalnym dla wielu zawodników!

·      Jak się powiedziało A to trzeba wypowiedzieć cały alfabet. Cel jest po to by go osiągnąć a nie tylko o nim mówić – wymaga dużej pracy, dlatego dobrze jest ustalić sobie takie kamienie milowe, które będą nas, po pierwsze motywować (odległy cel czasem staje się zbyt abstrakcyjny), po drugie będą nam pokazywać jakość efektów, które osiągamy.

·      Ponieważ ze sportem to różnie bywa, zdarzają się kontuzje/wypadki/problemy zdrowotne, bardzo ważne jest, żeby mieć plan awaryjny – czyli cel, który pojawi się na horyzoncie, gdy nie uda się nam zrealizować tak zwanego celu A. Taki cel B, pozwoli nam się pozbierać szybko po porażce, będziemy musieli się skoncentrować na kolejnym zadaniu a nie rozgrzebywać naszą porażkę na sto sposobów.

W myślach sprawdziłam, czy tak jest z moim kolejnym celem. Niby B. Ale jest co robić by go osiągnąć!

Taki konkret bardzo pomaga, to co było w niedzielę jest już historią. Medal cieszy, że ukończyłam zawody, to zawsze choć trochę pociesza, a na wieszaku i półce jest tyle miejsca na puchary i kolejne medale, że wiem, co mam robić!


Pogoda tylko ułatwia, jest cudowne słońce, ptaki ćwierkają – pozostaje tylko pytanie dlaczego robią to od 5.15?

8 komentarzy:

  1. Motywujace. Nie ma sie co poddawac, trzeba dzialac :D I scigac sie! Z samym soba przede wszystkim!
    Kciuki za kazdy Twoj start mam zawsze zacisniete mocno! :D
    Ostatnio za mna chodzi to co powiedzial Dean Karnazes- sukcesy sa wynagradzajace, ale to w te gorsze dni uczymy sie najwiecej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za trzymanie kciuków :) co do Deana...pewno, że ma rację, ale TE dni do łatwych nie należą. Ponadto to świństwo jak przypadają na zawody!!!!!

      Usuń
    2. Zycie ;) oby rzadziej niz czesciej!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa