31 lipca 2015

Krewetki na żółto z papryką i bambusem

Pysznie, ale bardzo ostro! fot. D.Szymborska


Ups jakaś ta nazwa dania długa, ale za to jakie to danie pyszne. Do tego czas przygotowania to zaledwie 20 minut. Hit na letnie wieczory, gdy nie mamy ochoty spędzać w kuchni zbyt wiele czasu. Wchodzimy z siatkami z jedzeniem i po 20 minutach wychodzimy z daniem na talerzu!

Moja wersja bardzo ostra, ale to dlatego, że w weekend nie mam zawodów i mogę sobie pozwolić na kulinarne szaleństwa!

Danie idealne dla tych, którzy mają ochotę zaimponować znajomym i nie napracować się w kuchni. Do tego tak proste, że nie może się nie udać!

Składniki (na 4 porcje):


Bo jemy też oczami.....fot. D.Szymborska


·      250g krewetek, u mnie były z ogonkami, należy szukać tych szarych bo oznacza, to, że są surowe i jak je będziemy podsmażać to będą smaczne i jędrne a nie gumiaste,
·      50g pędów bambusa (z puszki),
·      1 żółta papryka,
·      1 czerwona papryka,
·      kiełki fasoli mung,
·      sok z limonki,
·      sos sojowo imbirowy (uwaga jest ostry!) i sos sojowy,
·      100g makaronu ryżowego,
·      dymka – zielona cześć,
·      olej do smażenia.

Przygotowanie:

Na zdjęciu brakuje krewetek bo się rozmrażały...fot. D.Szymborska


Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu (ja solę odrobinę wodę), przelać zimną wodą i odstawić. Papryki umyć, pozbyć się gniazda nasiennego i pokroić w słupki. 

Bambus odcedzić i przelać wodą, kiełki umyć i odcedzić. Krewetki rozmrozić w zimnej wodzie (chyba, że jesteśmy szczęściarzami i mamy świeże). 

Dymkę pokroić (po skosie). Na patelni lub w woku rozgrzać odrobinę oleju. Gdy olej będzie bardzo gorący smażyć papryki, bambus, po chwili dodać kiełki i sos (dużo), wszystko starannie wymieszać, dorzucić makaron (najlepiej rozdzielić palcami), wszystko starannie wymieszać, dodać sok z limonki i krewetki (potrzebują chwili by być gotowe). 

Gdy krewetka robi się różowa to znaczy, że przestała już być surowa. Nie można jej długo smażyć bo będzie gumiasta i niedobra. 

Na koniec dodać ½ pokrojonej dymki, wymieszać. Nałożyć na talerze i posypać resztą dymki.


Ostre, pyszne, pożywne ale z racji sosu glutenowe!

10 komentarzy:

  1. Apetycznie wygląda na pewno spróbuję zrobić mam nadzieję, że mi wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewno, że się uda :) pamiętaj tylko o tym żeby mocno rozgrzać wok albo patelnię bo ważne żeby szybko usmażyć warzywa a nie je dusić! powodzenia :)

      Usuń
    2. Uwielbiam krewetki, choć sama nigdy ich nie przyrządzam, pora to zmienić :)

      Usuń
  2. jak zwykle, jak zajrzę do Ciebie, to ślinka mi cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nic tylko gotować i trenować, prawda?

      Usuń
  3. Mniam uwielbiam krewetki, lubię kupić taką paczkę mrożonych w Makro i potem je wrzucić na patelnię

    OdpowiedzUsuń
  4. Super przepis! Tym bardziej teraz w Lidlu i Biedronce dni azjatyckie :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa