1 lipca 2015

Plate czyli „wino” bananowe

Plate - taki "jabcok" tyle, że bananowy z Kanarów oczywiście fot. D.Szymborska


Nie wiem jak udało mi się to zrobić, ale będąc dwa razy na Wyspach Kanaryjskich nigdy nie spróbowałam Plate. Dopiero dziś w czasie „Degustacji Win Wysp Kanaryjskich” spróbowałam tego „specyfiku”.

Sama degustacja była bardzo ciekawa, ale o prawdziwych winach napiszę na spokojnie, jak uporządkuję notatki.

Nie do końca jestem przekonana, czy do opisu tego napoju alkoholowego powinno się używać słowa WINO. To trochę tak jak nasze „wina” z jabłek. Ich wspólną cechą z prawdziwym winem jest to, że taką mają etykietkę i nic więcej.

U nas jest dużo jabłek, stąd takie nowatorskie pomysły jak wina jabłkowe, na Wyspach Kanaryjskich wszędzie rosną banany, to też sobie opracowali pozyskiwanie alkoholu z owoców.


Plate powstaje podobnie do wina, zachodzi proces fermentach. Ten dziwny trunek nie jest niczym wzmacniany, więc nie można go nazwać likierem. Dlatego ICCA (czyli kanaryjski Instytut do spraw jakości rolno – spożywczej) nazywa Plate napojem alkoholowym z fermentacji bananów.

Tyle teorii, teraz o smaku*. Oj jak to dziwnie zabrzmi u kogoś, kto lubi wytrawne, skomplikowane wina – to „coś” przypomina w smaku deserek z dzieciństwa. Nie jest nachalnie alkoholowe, bardzo zimne jest orzeźwiające.

Nie mam pojęcia jak smakuje kolejny, jak na drugi dzień może głowa boleć po takim bananowym szaleństwie. Jeden kieliszek może sprawić ogromną frajdę, co do tego nie mam wątpliwości, a resztę sprawdzę kiedy znów będę na Kanarach!

* takie odczucia miałam degustując jeden kieliszek, wypluwając oczywiście.

4 komentarze:

  1. Nie próbowałam takiego cuda, ale wino z banów nie może być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee nie można tak od razu zakładać, że coś będzie niesmaczne :)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie miałam okazji niczego takiego nigdy spróbować. Ogólnie cenie sobie wina, ze względów odżywczych (polifenole: kwercetyna i resweratrol oraz troszeczkę antocyjanów), jednak jest jeden szkopuł - powodują one u mnie migreny. Niestety, nie wiem za wiele o winie bananowym - jego wpływie odżywczymi i ewentualnych minusach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj u mnie to jest trochę inaczej, ja cenie sobie wina za zapach, smak, kolor i przyjemność picia :) jeżeli chodzi o bananowe, to proces fermentacji jest podobny, dodaje się więcej drożdży (informacje z degustacji).

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa