14 lipca 2015

Żarcie na kółkach – ciąg dalszy – TUK TUK

Tuk tuk na Placu Defilad fot. D.Szymborska


Znajomi mówili, że dobre, że przyjeżdża tuk tuk do Mordoru, że są kolejki, że jak na wakacjach w Tajlandii...

W Mordorze czyli w centrum biurowym na Mokotowie nie pracuję, w Tajlandii na wakacjach jeszcze nie byłam, ale w końcu zjadłam Pad Thai’a z zielonego pojazdu!

Tuk tuk to trzykołowy pojazd, a bardziej środek transportu bo tuk tuki są duże/małe/kolorowe i kuchenne też! Ten zielony poruszający się po Warszawie sprzedaje proste tajskie jedzenie.

Żarcie na kółkach czyli weekendowy zlot foodtrucków na Placu Defilad ogromnie mi się podobał. Udało mi się zjeść dwa bezglutenowe dania. O jednym pisałam TUTAJ, a teraz o makaronie ryżowym z dodatkami.


Trochę parzyło w gołe kolana więc jadłam szybko....fot. D.Szymborska


Pad Thai z kurczakiem to mieszanka makaronu ryżowego, sosu z tamaryndowca, tofu, dużej ilości orzeszków, kiełków i kawałków kurczaka.

Niby zwykła rzecz, też czasem sobie takie danie w domu przygotowuję, ale….diabeł tkwi w szczegółach. Bardzo mocny palnik, rozgrzany wok – tego w mojej kuchni nie mam.  To ma gotujący na dworze Taj.

Duża porcja, którą zjadłam ze smakiem, myślę, że wykorzystam patent z tamaryndowcem – super smakuje, a mam w słoiczku i tylko czeka na użycie! Do tego dużo kiełków fasoli – bardzo lubię bo są takie chrupiące! Ja jeszcze zamarynuje sobie kurczaka i dodam kolendry….oj wygląda na to, że jutro u mnie będzie mały tuk tuk……


1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa