30 maja 2013

Chlebek z figami i wystające nogi

Chlebek figowy i wystające nogi fot. D.Szymborska

Dziś leniwe śniadanie. A po burzy przychodzi…..

Słonecznie i ślicznie. Trening dziś dopiero po południu. Wszystko na zwolnionych obrotach. Spontaniczne pomysły i zobaczymy co z tego wyjdzie! 

Na razie szukam biegów w dziwnych miejscach w których będę na wakacjach – takich sąsiedzkich i takich dużych. Zbieram informacje. Bardzo lubię takie wakacyjne starty. W zeszłym roku biegłam z Baskami, w tym roku zobaczymy gdzie wystartuję. To takie lekkie skrzywienie – jak tylko ustalimy termin wakacji to zaczynam szukać gdzie by tu nie pobiec. Hitem był sylwester. Dzień wcześniej znaleźliśmy dobra ofertę hotelu, wyjechaliśmy rano i już o 12 biegłam – da się! Teraz będzie spokojniej, albo nie….to zobaczymy…

4 komentarze:

  1. Nieźle masz z tym bieganiem ;). Podoba mi się :D. Pozostaje mi życzyć ciekawych startów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe starty są super ale wolę mety:))

      Usuń
  2. To chyba całe Twoje życie - bieganie?
    Bo wszystko o czym piszesz wokół niego się kręci...
    Kanapki wyglądają smakowicie.
    Ale ja na ten figowy chleb położyłabym kawał dobrego koziego sera lub twarogu.
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest "tak źle" obok biegania jest jeszcze dużo innego życia:) co nie zmienia faktu, że treningi zabierają duuużo czasu! Ser kozi też byłby świetny ale wczoraj nie kupiłam a dziś sklepy zamknięte, więc na talerz trafia to co jest w lodówce.....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa