8 maja 2013

Śniadanie w szklance – dla ultramaratończyka?

Śniadanie w szklance pod słońce fot. D.Szymborska


Nie mam ochoty gotować owsianki, zapominam zostawić na noc (płatki w mleku) i tym sposobem jem śniadania alternatywne. Dziś to co było pod ręką – resztka jogurtu naturalnego, płatki z tuby Tak Jak Chcesz o wdzięcznej nazwie ULTRAMARATOŃCZYK, dżem i pokrojony w plasterki banan. Do tego mocne słońce świecące w oczy gdy siadłam przy stole. 

Czuje się jakby już było lato. Chyba rzeczywiście zmienia się klimat i są tylko dwie pory roku – zima i lato. Wiosny jakoś chyba nie było…. 

Jak jest lato to jest opalenizna – u mnie dość selektywna bo jestem opalona „w krótki rękawek” bo w takich bluzeczkach biegam. Zmykam….i aż dziwne, że to już środa….

2 komentarze:

  1. Uwielbiam takie szklanki!
    Właśnie zjadłam podobną na tarasie.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie nie wiadomo co - już nie wiosna, a jeszcze nie lato. Nie bardzo wiadomo jak się z rana ubrać, wychodząc do pracy - na parkę za ciepło (zanim dojadę to już pachy spotniałe, mimo że mam taką z podwijanymi rękawami), na krótki rękawek jakoś nie umiem się odważyć, bo a nuż pogodzie się odmieni i po południu lunie deszczem. Na popołudniowe wybieganie to już krótkie gatki obowiązkowo. Jak tak dalej będzie to wyciągnę z szafy letnie sukienki...

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa