11 maja 2013

Obiad w Toruniu – Szeroka 9

Sznycel cielęcy fot. D.Szymborska


Nie łatwo było coś znaleźć. W sieci żadnych dobrych rekomendacji, w jednej polecanej byliśmy rok temu i było fajnie ale bez rewelacji. Pozostał spacer w deszczu. Królowały pierogarnie, kababy. W końcu znaleźliśmy coś podobnego bardziej do klubu. Na jedzenie czekało się bardzo długo, za to w takiej miłej niezobowiązującej atmosferze, że wcale to nie przeszkadzało. Ponieważ uwielbiam zupy to oczywiście od niej zaczęłam. A tutaj miłe zaskoczenie bo czekadełko to zupa fasolowa podana w filiżance. Potem właściwa zupa z klopsikami i puree ziemniaczanym. Wreszcie główne – płaściutki, dobrze wyklepany sznycel z cielęciny. Naprawdę dobry obiad. Miło było posiedzieć, pogadać. Potem CSW, jak zwykle fajne. Lubię takie majówki, nic to, że pada…..

Zupne czekadełko fot. D.Szymborska

Zupa fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa