2 maja 2015

Jazda na czas – przygotowania do pierwszych zawodów kolarskich

Taka "stylówka" rowerowa na jutro, a komórkę - odlschoolową Nokię biorę na wszelki wypadek jakbym się... zgubiła
 fot. D.Szymborska


Aaaaa to już jutro. Wtaskam rower na pochylnię, wepnę buty w pedały i ktoś będzie mnie trzymał, żebym nie upadła, potem na sygnał (JAKI!?!) ruszę. Jak już uda mi się zjechać z tej pochylni to pozostaje nie pokręcić drogi przez 20 kilometrów. Mało? To jeszcze muszę uważać na auta bo zawody odbywają się po mało uczęszczanych drogach ale jednak otwartych. Potem wjadę na metę i będę bardzo szczęśliwa. Ponieważ to pierwsze zawody kolarskie – będzie życiówka!

Przez jeden dzień to dużo nie zmienię w mojej formie. Za to teraz można popracować nad nastawieniem, wizualizacja i te sprawy. Dla mnie dużo łatwiej jest zobaczyć siebie na mecie jak wiem w co będę ubrana…

„Rewia mody” w ciuchach rowerowych to szybka sprawa – mam dwie dobre bluzeczki i dwie pary spodenek (w tym jedne vintage bo mają ponad 13 lat), pozostaje jeszcze tri suit z zeszłego sezonu. Kilka kombinacji i jest.

To jeszcze jeden szczegół – jaki bidon. Najszybsza nie będę, ale najelegantsza to czemu nie!


Bidony rowerowe fot. D.Szymborska


No to porządek w kuchni – pod uwagę biorę tylko bidony miękkie, takie z których będzie mi się (w razie co, bo nie zamierzam) wygodnie piło. Jest wystawka mojej kolekcji to jeszcze tylko rower przyłożyć i wybrać…. Nowy rower a bidon starty – niebieski Asics wygląda najlepiej.

Nic tylko rower "przyłożyć" i wybrać bidon, który najbardziej pasuje fot. D.Szymborska trzymanie roweru T.


Dobrze, że dziś sklepy są otwarte bo brakuje mi działających światełek. Jak jadę w otwartym ruchu to oprócz kasku muszę mieć światełka i dzwonek. Dzwonek już mam – wygląda wyjątkowo idiotycznie, na szczęście jest montowany na gumce, więc nawet nie trzeba po śrubokręt sięgać by go odczepić.


Śliczny poranek, i oby jutro tak było….a dokładniej chwilę po dziewiątej, jazda w deszczu mi się nie uśmiecha. To nie bieganie, gdzie lekki deszcz mi jak najbardziej odpowiada, temperatura – super, słońce – piękne to ja poproszę taką pogodę do jutra włącznie!

3 komentarze:

  1. Powodzenia! Lubię takie starty jak "życiówka" jest na bank, choć nie całkiem, trzeba dojechać do mety, ale to dasz z pewnością radę! Wyglądać z pewnością będziesz super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za miły komentarz:) dam znać jak już będzie "po wszystkim" :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa