15 maja 2015

Wyprawka triathlonistki – lista rzeczy niezbędnych i zbędnych

"Na szczęście" paznokcie u stóp pomalowane pod kolor wyściółki pianki fot. D.Szymborska


To trochę jak z pakowaniem na porodówkę (pisałam o tym chyba z rok temu), a tu kolejne triathlonowe dziecko w drodze. 

Jest lista, którą albo położna, albo trener uważa za niezbędną. Są swoje dodatkowe drobiazgi. Jest stres. Wreszcie jest spakowana torba i pozytywne nastawienie – bo tak łatwiej... niezależnie od tego czy ma się urodzić czy ukończyć triathlon!

Moja triathlonowa wyprawka na zawody przedstawia się tak:


Pływanie:

·      Olejek – w lecie po to by mi buzi i karku nie przypiekło, teraz wiosną żeby piankę łatwiej było zdjąć,
·      Wazelina – wiem, że się świecić będę ale zamierzam ją grubo nasmarować twarz bo woda jest baaardzo zimna,
·      Klapki za pięć złotych – takie co jak je zgubię to płakać nie będę, nie chcę przed samym startem zajmować się swoimi japonkami, jak będą to będą jak się zapodzieją to płaczu nie będzie,
·      Okularki – inne niż na basen, takie, żebym w nich miała większy kąt widzenia,
·      Czepek – wiem, że organizator zapewnia, ba nawet wymaga pływania w okolicznościowym czepku, ale z racji zimnej wody, wolę ubrać dwa! Najpierw mój potem ten obowiązkowy,
·      Tri suit – będzie mi towarzyszył przez całe zawody,
·      Zegarek – też na cały wyścig, tak tutaj bardzo babski wybór – nowy TIMEX pasuje do malowania ramy roweru!,
·      Gumka do włosów – mam długie i nie chce ich mieć na oczach,
·      Pianka.


Rower:

·      Rower – z racji krótkiego dystansu tylko jeden bidon, tak na wszelki wypadek bardziej niż do picia w trakcie jazdy,
·      Kask,
·      Okulary,
·      Pas z numerem startowym,
·      Buty rowerowe – jak zaczynałam tri przygodę to wolałam od razu ubrać buty biegowe, wpinanie, wypinanie było zbyt dużą komplikacją,

Bieganie:

·      Czapeczka – prognozy pogody na weekend są takie, że bardziej będzie chronić od deszczu niż od słońca,
·      Buty biegowe.

Dodatkowe:

·      Ulubiony ręczniczek ze specjalnym klipsem – to coś z gadżetów raczej zbędnych ale jak się wierzy, że przynosi szczęście to jest wręcz niezbędny,
·      Klucze i imbusy,
·      Izotonik w jednorazowej butelce – łyk w strefie zmian bez zamartwiania się o losy ulubionego bidonu,
·      Worki foliowe – do zawinięcia pudełka – jakby padało, do transportu pianki itp.
·      Taśma klejąca – bo zawsze się do czegoś przyda,
·      Nożyczki – jw.
·      Rękawiczki do zakładania pianki,
·      Zestaw ciuchów do przebrania plus duży ręcznik,
·      Jedzenie na „po” triathlonie,
·      Drobne pieniądze – bo zawsze się przydają, grube zresztą też….
·      Dowód osobisty – by odebrać pakiet i udowodnić swój wiek,


Sporo tego….. Każdy ma swoją listę ja trzymam się tej co na zdjęciu, do tego tak jak „ciężarówki” wolę torbę spakować wcześniej niż na ostatnią chwilę…..bo czas do startu szybko mija.

1 komentarz:

  1. Taka sama lista tylko z punktu widzenia faceta:) a jak wiadomo te punkty się różnią:) http://365sportu.pl/czego-potrzebuje-triathlonista

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa