5 maja 2015

Koktajl mocy i basenowy „tornister”

Przy takiej "stylizacji" podrywają mnie gimnazjaliści fot. T.


Świeże maliny, jogurt, banany i płatki owsiane. Wszystko zmiksowane. Bez dodatku cukru. Pysznie.

Na basen chodzę z „tornistrem”, dzięki temu wiem, że przepłynę zadane treningi bo mi sprzętu nie zabraknie. Noszę ze sobą: ósemkę – czyli specjalną deskę do pływania, ot zwyczajnie nie mam ochoty między nogami trzymać oślizłej deski basenowej. Mam swoją mało wypornościową deskę do ćwiczenia nóg. Jest też i rurka czołowa – to znowu pozwala mi ćwiczyć kadencję rąk – nie muszę robić wdechów, nic „tylko” machać rękami. 3 moje ulubione sprzęty w kolorze różowym. Mam też płetwy, za którymi zbytnio nie przepadam bo nogi bolą jak ćwiczę małe ruchy, który stóp. Są też łapki – oj wtedy to czuję jak „bary” rosną jak sobie w nich popływam. Wreszcie od czasu, wielkiego spadku cukru i tego, że trenerka ratowała mnie swoim czekoladowym ciasteczkiem w „tornistrze” jest batonik węglowodanowy – na czarną godzinę.


Prawie sezonowo fot. D.Szymborska

Kolejny koktajl mocy fot. D.Szymborska


Pływam, pływam, ćwiczę po dachem w słońcu prześwitującym przez dach. Oj jak zazdroszczę tym, którzy mogą trenować na świeżym powietrzu. Taki olimpijski basen na dworze….marzenie. A tu sorry taki mamy klimat i pozostaje się cieszyć, że auta przed basenem nie muszę odśnieżać.

Czasem w ramach atrakcji popływam w basenie z falą, tyle, że pod prąd. Oj to człowiek się zmęczy. Przypomina to baseny bez końca czyli takie większe wanny, w których dzięki silnemu prądowi płynie się w miejscu – widziałam takie „cudeńka” w czasie zawodów triathlonowych – już na mecie można było sobie w czymś takim popływać.


Zaletą porannych treningów basenowych jest to, że do wieczora można odzyskać siły na…kolejny trening!

2 komentarze:

  1. Ooo, strasznie dużo zabierasz tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo, dużo ale mam specjalny siateczkowy plecak - tornister więc nawet wygodnie się to wszystko nosi :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa