20 maja 2015

Buty do zadań specjalnych – The North Face Women’s Ultra MT - test

The North Face Women's Ultra MT fot. D.Szymborska


Cóż nie jest łatwo „pod domem”, nie wyjeżdżając w góry testować buty, które dedykowane są górskiemu i przełajowemu bieganiu.

Na szczęście górka była, trawa, błoto również, w lasku wystające korzenie, niestety skał i kamieni w zasięgu kilkunastu kilometrów od domu nie ma.

Trochę się obawiałam o moje piszczele, buty są bardzo twarde, miałam bardzo złe doświadczenia po Salomonach, które miały bardzo podobny bieżnik, super zaciągające się sznurówki, bardzo małą amortyzację – efekt był takie, że po kilkudziesięciu kilometrach „dorobiłam się” zapalenia okostnej. Po bieganiu w TNF nic nie boli, na nic nie narzekam, zobaczymy jak będzie wraz z przebieganymi kolejnym kilometrami.

The North Face Women’s Ultra MT (opis techniczny TUTAJ) bardzo mi się podobają, ale nie biega się oczami tylko stopami, więc o to co zauważyłam w czasie treningów w tych butach:


TNF - tylko w terenie, przebiegnięcie kilkuset metrów po asfalcie to koszmar fot. D.Szymborska


·      Czuje się w nich blisko ziemi, to takie uczucie, że to nie są buty z „obcasami” tylko, stopa przylega do podłoża,
·      But świetnie opina stopę (mam wąską i z niezbyt wysokim podbiciem ale bez płaskostopia – sprawdzone u podologa),
·      Dziwny asymetryczny „język” buta nie uwiera i nie przeszkadza,
·      Bardzo agresywny bieżnik świetnie trzyma się: mokrej trawy, błota, ściółki leśnej, co ważne podeszwa jest tak skonstruowana, że błoto/trawa wypada – but nie robi się ciężki i oblepiony,
·      But jest bardzo lekki, przez bardzo rozumiem takie wrażenie, że NIC mi stopy nie obciąża,
·      Stopa dobrze oddycha,
·      Niestety TNF przemakają – wystarczy 45 minut biegania po mokrej trawie w lekkim deszczu i nogi mokre,
·      Nie wiem co w sobie ma membrana zewnętrzna ale jakoś błoto się do niej nie przyczepia – buty wyglądają jak nowe nawet po deszczowym treningu,

Niestety na razie nie wybieram się w góry, więc bieganie po skałach, skyrunning nie jest w najbliższych planach. Stąd nie wiem jak TNF spiszą się w terenie, któremu tak naprawdę są dedykowane. Nie wiem też jak zachowują się na bardzo długich dystansach, bo słowo ULTRA pewno nie jest bez przyczyny użyte w nazwie modelu.


Mimo, że nie są różowe są piękne. Ot tak, bo miło jest mieć buty, które są zaawansowane technicznie, odpowiadające naszym wymaganiom i do tego wyglądają szałowo.

2 komentarze:

  1. Piękne butki :) Szkoda, że przeciekają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak pisałam nie samymi oczami się biega :) buty nie przeciekają tylko przemakają na deszczu i jak się biega po mokrej trawie. To jest tak - coś za coś - lekkie, z oddychającą membraną to przemakają.....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa